Szpikować dzieci cukrem podczas długiej jazdy samochodem to tak jakby chlustać benzyną na ognisko.
Ludzie dorastają, dorastają i porzucają dzieci, którymi byli.
Dzieci muszą dorosnąć do swojej wyobraźni jak do za dużych butów.
Dzieci do końca życia nie zapominają kłamstw swoich rodziców.
Jeśli będąc dziećmi, uczymy się żyć, to będąc dorosłymi, uczymy się umierać.