"Cofnij się, kochanie”, mówi Adam. „Ile? Nie wiem, jak on urośnie”, odpowiada Ewa.
Poeci mówią o nadziei, że to pierzaste stworzenie. Potrafi fruwać nawet w duszach uwięzionych.
Człowiek nigdy nie wie, kiedy życie szykuje mu jakąś paskudna niespodziankę.
Wstyd jest jak śmiech. I jak natchnienie. Nie puka grzecznie do drzwi.
To zadziwiające, jakie rzeczy przychodzą człowiekowi do głowy w chwilach ekstralnego napięcia.