Powieść z 1994 roku.
...kiedy głupota dosięga określonego dna, nie da się z nią żyć.
Mimo wszystko po osiągnięciu pewnego poziomu głupota staje się nie do zniesienia.
Każde życie różni się czymś od innego życia. Liczą się wszystkie albo nie liczy się żadne...
Ludzie, którzy mają całkowicie puste łby zawsze żyją najdłużej.
Przekonanie o własnej wyższości stanowi niezłą ochronę przed rzeczywistością.
Wszystko co robię robię pospiesznie by móc zrobić co innego. W ten sposób przemijają dni.
Bo miłość nie leci z kranu jak woda, nie możesz jej odkręcać i zakręcać, kiedy tylko zechcesz.