Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Wielki Marsz

Inne książki Stephena Kinga:
11.22.63 4 po północy Amerykański wampir Ballada o celnym strzale Bastion Baśniowa opowieść Bazar złych snów Bezsenność Billy Summers Blaze Buick 8 Carrie Christine Chudszy Ciało Cmętarz zwieżąt Colorado Kid Cookie Jar Cujo
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

To była iskra życia jak pojedynczy ruch tłoków zdezelowanego automobilu.

- Chyba rozumiem, co to znaczy umrzeć. - Odezwał się Pearson nagle. - Przynajmniej teraz. Nie sama śmierć, jej wciąż nie mogę pojąć. Ale umieranie. Jeśli przestanę iść dojdę do końca. - Przełknął głośno ślinę. Do końca, jak po ostatnim nagraniu. - Spojrzał z powagą na Scramma. - Może jest tak jak mówisz. Może to nie dość. Ale...ja nie chcę umierać.

- Może byś mi pomógł zdecydować? - powiedział McVries.
- Jasne. Co do czego?
- Kto siedzi w tej klatce. Oni czy my?
Garraty roześmiał się z autentyczną przyjemnością.
- Wszyscy. A klucz od tej małpiarni trzyma major.

Świadomość. Wszystko to funkcja świadomości. Ale świadomość nie trwa wiecznie.

Może śmierć nie jest taka zła. Każdy, nawet major musi spojrzeć jej w twarz, wcześniej czy później.

(...) nadzieja rzednie, aż sama staje się ciemnością (...)

Wspomnienia są jak linia na piasku. Im dalej idziesz, tym jest wątlejsza i mniej widzialna. Aż wreszcie nie ma niczego, jedynie gładki piach i czarna dziura nicości, z której wyszedłeś.

[...] wszystko sprowadza się do dostosowania własnych horyzontów.

Wszyscy jesteśmy daleko od domu. Zaszliśmy zbyt daleko.

Nagle poczuł panikę. Był pewny, że ogląda ostatnie światło dnia w życiu. Chciał, żeby pozostało dłużej. Chciał, żeby trwało. Chciał, żeby zmierzch ciągnął się w nieskończoność.

Cisza była okropna i bezmierna. Cisza była wszystkim.

Istnieję, więc jestem.

Zastanawiał się jak to jest, poczuć w głowie kulę, czy to będzie po prostu nagła ciemność, czy też faktycznie poczuje jak myśli są rozrywane na strzępy.

Naprawdę żaden z nas nie ma nic do stracenia. Dzięki temu łatwiej przegrać.

Wyobrażasz sobie, że wystarczy rozumieć umieranie żeby nie umrzeć?

Absolutna nicość. Zmarli są sierotami. Nie mają ojca, matki, dziewczyny, kochanki. Towarzyszy im tylko cisza, cisza jak skrzydełko ćmy. Koniec rozdzierającego bólu przy każdym ruchu, koniec długiego sennego koszmaru marszu drogą. Ciało w spokoju, w bezruchu. Cisza. Idealny mrok śmierci.

Umierasz i nie wiesz dlaczego.

Musisz znaleźć swoje tempo. Musisz się skupić na sobie. Musisz mieć plan.

- Nie, Ray. Czas usiąść.

Garraty przyglądał się temu apatycznie i myślał, że nawet groza powszednieje. Nawet śmierć bywa płytka.