Płakał i chciał umrzeć, ale nie umarł i następnego dnia poszedł znowu do pracy.
Płakał i chciał umrzeć, ale nie umarł i następnego dnia poszedł znowu do pracy.
Świat był obłędnym morzem zapachów. Potrafił określić źródło każdego z osobna.
Pies uśmiechał się do niej; uśmiechał się, miał na imię Cujo, a jego ugryzienie oznaczało śmierć.
Czy to nie zadziwiające, jak bardzo można cierpieć, kiedy wszystko jest właściwie w porządku?