Strona numer 59
W małżeństwie umowy pieczętuje się więcej niż tylko uściskiem dłoni.
"Cofnij się, kochanie”, mówi Adam. „Ile? Nie wiem, jak on urośnie”, odpowiada Ewa.
- Zwiewaj, stary - powiedział Jack Torrance. - Prędko. I pamiętaj, jak bardzo cię kocham.
- Trawa ma ci dużo do powiedzenia, musisz tylko nauczyć się jej słuchać.
Becky słyszała go, lecz dźwięk docierał tylko do jej uszu, już nie do mózgu.