Powieść grozy z 2008 r. rozgrywająca się na Florydzie.
Znajomość która rozpoczęła się wspólnym śmiechem musi być udana.
Pełzną robaczki, cieknie ropa, wczoraj był chłop, dziś nie ma chłopa.
W uszach zaczęły mi bić zegary z mojego sklepu: bim-bom, nadchodzi zgon.
Może jutro świat bardziej mi się spodoba, kiedy kac rozmaże mi go przed oczami
Lubię Cię Edgar. Masz styl i klasę, zostań moim przydupasem.
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.