Chyba musisz mieć dwa życia, chłopie – rzekł z podziwem Eddzie. – Bo bardzo szastasz jednym.
Chyba musisz mieć dwa życia, chłopie – rzekł z podziwem Eddzie. – Bo bardzo szastasz jednym.
Jak łatwo było przemknąć na drugą stronę - przepłynąć z błękitu w czerń.
I choć wydaje ci się, że było źle i jest źle, nie oszukuj się - może być jeszcze gorzej.
Niekiedy bardziej liczy się głos opowiadający jakąś historię niż sama opowieść.
Obie ręce oparłszy o poręcz drewnianą, rzekł z uporem, że ducha zobaczył dziś rano.
Stworzyłem wszechświat, ale proszę, nie wiń mnie za to. Bolał mnie brzuch.