Koniec końców, ludzie wierzą zazwyczaj w to, w co chcą uwierzyć.
Powieść grozy z pogranicza science-fiction
Koniec końców, ludzie wierzą zazwyczaj w to, w co chcą uwierzyć.
Czasem człowiek powinien być sam. Sam na sam ze swoimi myślami.
Kurwa mać! [...] Święty Jezu na bananie! Całuj mnie w złamasa! Ale pierdolnik! Pieprzony gruchot!
- Żołnierze potrzebują motywacji, zwłaszcza gdy mają zdradzić swoich przełożonych.
Czasem trzeba udawać do samego końca, bez względu na to, co się naprawdę czuje.
Jakże często (...), kiedy opadnie kurz, nie ma winnego, którego można by ukarać.
Czy walcząc z wiatrem nie ściągniemy na siebie trąby powietrznej?