Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Agatha Christie

Agatha Christie cytaty

Agatha Christie (ur. poniedziałek, 15 września 1890; zm. poniedziałek, 12 stycznia 1976) przeżyła 85 lat, 3 miesiące i 28 dni

Agatha Mary Clarissa Miller Christie - brytyjska autorka powieści kryminalnych i obyczajowych. Wydała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych, z kgtóry wiele zostało zekranizowanych, niektóre kilkukrotnie.

Książki Agathy Christie:

4.50 z Paddington A.B.C. Agatha Christie. Crime collection. Autobiografia Czarna kawa Detektywi w służbie miłości Dlaczego nie Evans? Dom nad kanałem Dom zbrodni Dopóki starczy światła Dwanaście prac Herkulesa Dziesięciu Murzynków Entliczek pentliczek Godzina Zero Gwiazda nad Betlejem Hotel Bertram I nie było już nikogo Karaibska tajemnica Karty na stół Kieszeń pełna żyta
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 11

Nigdy nie jesteśmy za starzy na to, by nas obrażać.

Kiedy ktoś mieszka sam i nie ma się kogo poradzić, ani z kim porozmawiać, może z łatwością popaść w nastrój melodramatyczny i wyobrazić sobie coś, co nie jest oparte na faktach.

...kobiety nie potrafią myśleć tak wnikliwie jak mężczyźni...

Lubię tę dziewczynę. Jest o wiele za dobra dla Thomasa...powściągliwego pyszałka.

Kobiety mają z natury zdolności przystosowawcze. W tym tkwi ich siła, a jednocześnie słabość. Badają grunt wokół siebie, stopniowo akceptują warunki i jak przystało na realistki, starają się żyć w nich jak najwygodniej.

Za nic bym się nie wypuściła tak beztrosko w podróż z kilkoma zaledwie funtami w kieszeni, nie wiedząc dokładnie, dokąd jadę i po co.
- Ale na tym właśnie polega cały urok! - zawołałam z entuzjazmem. - To właśnie jest prawdziwa przygoda.

- Chodzi mi o to, że zaczynamy się starzeć i, spój­rzmy prawdzie w oczy, dopada nas reumatyzm, zwłasz­cza gdy trzeba się pozginać - sam wiesz, żeby ustawić coś na półce albo z niej ściągnąć, albo klęknąć i zajrzeć na dolną. Potem trochę trudno się wyprostować.

Możesz mieć swoją zbrodnię, skoro się do niej palisz. Pod jednym wszakże warunkiem. Że ofiarą nie będę ja.

(O Jugosławii i krajach bałkańskich)
W tych krajach ludzie tacy powolni… Trzeba godzin, by ktoś o czymś myślał lub coś wykonał.

W sprawach dotyczących mężczyzn nie można polegać na zdaniu kobiet. Mają słabość do dziwnych typów.

Przez chwilę zapragnął gwaltownie, by w jego żyłach płynęła krew człowieka Wschodu, a nie Zachodu. Nie ważyć na szali szans sukcesu czy klęski, nie rozważać w kółko poszczególnych posunięć, nie zastanawiać się bez końca, czy plan akcji jest mądry i dalekowzroczny. Zrzucić wszelką odpowiedzialność na Wszechmiłosiernego, Wszechmądrego...

Pułapka na myszy
Ślepe myszki trzy,
Spójrz, jak one biegną.
Pobiegły wszystkie do farmera żony,
Ona ostrym nożem obcięła im ogony.
Czy kto widział w życiu lub słyszał o trzech ślepych małych myszkach.?

(...) Dakin wciąż jeszcze siedział pochylony nad biurkiem. Wymamrotał pod nosem: - Przyjeżdżają do Bagdadu...Na bibule narysował koło, pod nim napisał: Bagdad", potem w różnych punktach naszkicował wielbłąda, samolot, parowiec, małą dymiącą lokomotywę - zbiegające się na okręgu. Następnie w rogu narysował pajęczynę. W środku pajęczyny napisał: "Anna Sheele. Pod spodem postawił wielki znak zapytania...

Niezależnie od tego, kto ma teraz kamień, jest wiele innych osób, które go pożądają i nie zawahają się przed niczym.

(...) pisarze mają dostęp do magicznego źródła pomysłów, z którego czerpią, ilekroć przyjdzie im na to ochota.

John przemierzył pokój wielkimi krokami, zapalił gaz i posłał jedną ze służących po koniak do jadalni. Następnie poszedł do łóżka pani Inglethorp, ja zaś otworzyłem drzwi wiodące na korytarz i zwróciłem się do Lawrence’a (…). Jednakże słowa zamarły mi na ustach. Jak żyję, nie widziałem równie upiornego wyrazu twarzy. Lawrence był kredowoblady, osłupiałymi oczyma spoglądał nad moim ramieniem w jakiś punkt przeciwległej ściany. Świeca, którą trzymał w drżącej ręce, kapała na dywan stearyną. Jak gdyby obrócił się w kamień. Instynktownie podążyłem wzrokiem w kierunku jego spojrzenia…

Niemniej był w pełni świadomy, że dwadzieścia lat to dwadzieścia lat. Nie siląc się na złośliwość, można by określić hrabinę Rossakoff jako ruinę. Ale przynajmniej była ruiną imponującą. Jej bujne kształty, jej pełnokrwista radość życia były takie same jak kiedyś, no i jak nikt inny potrafiła łechtać męską próżność.

- Kelner podał mi jej nazwisko. Nazywa się madame Grandier. Jej mąż zginął podczas wspinaczki. To dlatego tu przyjeżdża. Nie wiem jak pan, ale ja mam wrażenie, że powinniśmy jakoś temu zaradzić.. oderwać ją od własnych myśli...
- Na pańskim miejscu nie próbowałbym tego- powiedział Herkules Poirot.
Jednak życzliwość Schwartza dla świata była niespożyta.

Ludzie by gadali : "Możliwe że tego nie udowodniono, ale nie ma dymu bez ognia" - Spojrzał na detektywa.
- Niech mi pan powie, ale tak szczerze, czy z tego koszmaru jest jakieś wyjście?
- Zawsze jest jakieś wyjście- oświadczył Herkules Poirot.

Młodość jest taka wrażliwa, taka łatwa do zranienia. A przy tym taka bezwzględna, taka pewna siebie… Taka wspaniałomyślna i wymagająca.

Galeria - kliknij aby powiększyć