Młodość jest taka wrażliwa, taka łatwa do zranienia. A przy tym taka bezwzględna, taka pewna siebie… Taka wspaniałomyślna i wymagająca.
Młodość przehulałem, a resztę życia zostawiłem sobie na czarną godzinę. Proste.
Wrażliwa kobeta nigdy nie będzie szcześliwa z głupcem.
Sytuacja nie jest łatwa, to trudny proces, sprawa jest złożona.