Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Agatha Christie

Agatha Christie cytaty

Agatha Christie (ur. poniedziałek, 15 września 1890; zm. poniedziałek, 12 stycznia 1976) przeżyła 85 lat, 3 miesiące i 28 dni

Agatha Mary Clarissa Miller Christie - brytyjska autorka powieści kryminalnych i obyczajowych. Wydała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych, z kgtóry wiele zostało zekranizowanych, niektóre kilkukrotnie.

Książki Agathy Christie:

4.50 z Paddington A.B.C. Agatha Christie. Crime collection. Autobiografia Czarna kawa Detektywi w służbie miłości Dlaczego nie Evans? Dom nad kanałem Dom zbrodni Dopóki starczy światła Dwanaście prac Herkulesa Dziesięciu Murzynków Entliczek pentliczek Godzina Zero Gwiazda nad Betlejem Hotel Bertram I nie było już nikogo Karaibska tajemnica Karty na stół Kieszeń pełna żyta
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 13

Przyjemność sprawiało jej samo życie, nie jego warunki. Czerpała radość z samego faktu istnienia. Ciekawa rzecz; nie da się tego wyjaśnić.

W każdym razie miałem prawo zrobić ze swoim własnym życiem to, na co miałem ochotę,
— Nie, nie miał pan.
— Dlaczego, drogie dziecko, powiedz, dlaczego?
Zaczerwieniła się. Bawiąc się złotym krzyżykiem, zawieszonym na łańcuszku na szyi, powiedziała:
— Nie rozumie pan? Bóg może pana potrzebować.

Obawiam się, że nie potrafię histeryzować, by dowieść swojej wrażliwości.

- Nie doceniasz swojego wiernego męża.
- Wszystkie moje znajome powtarzają mi, że z mężem nigdy nic nie wiadomo.
- Masz niewłaściwe znajome- rzekł Tommy.

- Są tacy ludzie. - Lutrell mówił bardzo wolno. - Udaje im się wszystko, czego dotkną. Nie mogą zbłądzić. Niektórzy...mają szczęście.
Norton zaprzeczył energicznie.
- Nie, pułkowniku. To wcale nie kwestia szczęścia. - Z przejęciem zacytował: - "Nie w naszych gwiazdach, drogi Brutusie, ale w nas samych".

Rzecz prosta, nie mówili wiele. Malarze nie lubią rozmawiać przy pracy.

Pamela była zaskoczona.
- Och, panie Poirot! Nie sądzę, aby było coś bardziej interesującego, coś bardziej nieobliczalnego niż natura ludzka!
- Nieobliczalnego? Co to, to nie.
- Ależ tak właśnie jest! Gdy myślisz, że już ich pięknie rozpracowałeś, nagle wywiną ci coś absolutnie zaskakującego.
Herkules Poirot zaprzeczył ruchem głowy.
- Nie, nie, to nieprawda. Bardzo rzadko ktoś robi coś, co nie jest dans son caractère. I to właśnie w końcu staje się monotonne. (...)
- Jak tylko kogoś widzę, zaraz zaczynam się zastanawiać, jacy ci ludzie są, jakie są ich wzajemne stosunki, co myślą, co lubią...To jest...fascynujące.
- Raczej nie - zaprotestował Poirot. - Charaktery powtarzają się częściej, niż to sobie wyobrażamy. Morze - mówił w zadumie - bywa nieskończenie bardziej zaskakujące.

Dwa kotlety na stole, przy którym siedzą trzy osoby, są rzeczą dosyć krępującą. Ale Karolinę można wytrącić z równowagi najwyżej na parę minut. Po chwili bezbłędnie kłamała już Poirotowi, że chociaż brat się z niej śmieje, ona przestrzega ściśle jarskiej kuchni. Wpadła prawie w ekstazę, opisując delikatność i wyższość smaku kotletów jarzynowych (których zdaje się nigdy nie miała w ustach) na przykład nad schabowymi, i zajadała smakowicie przypiekany ser z musztardą, rzucając częste uwagi na temat niebezpieczeństw, jakie kryją w sobie potrawy mięsne.

Trzeba pamiętać, że wiele zbrodni dokonano dla kwot mniejszych niż pięćset funtów. Wszystko zależy od tego, jaka suma potrafi złamać człowieka. Problem względności, tylko to!

- Tuppence, twój poziom moralny jest żenująco niski.

Dzisiaj to trudno powiedzieć, kto jest panią, a kto służącą.

- Aa, pieniądze! Wszystkie kłopoty na świecie z powodu pieniędzy. Albo ich braku.
- Pan też ma kłopoty z tego powodu? — spytałem.
- Mam tyle pieniędzy, ile mi potrzeba. Jestem jednym z niewielu szczęśliwych.

Piękno kryje się pod skórą (...) W kościach. Tak, i jeszcze głębiej – w sercu.

- Życie wieczne! Też mi nadzieja!
- Tak (...) To jest nadzieja. Trzeba o tym pamiętać. Zawsze jest nadzieja.

Pan dał mi to Dziecko. Jeśli Pan Je zabierze, to taka będzie Jego wola. Ale ponieważ to Bóg dał Mu życie, nie ja będę je odbierała. Gdyż może tak być, iż w życiu mego Dziecka są rzeczy, które pojmuję nie tak jak należy (...) Życie mego Dziecka jest Jego, nie moje, i nie mam prawa nim rozporządzać.

- Jim jest strasznym idiotą- oznajmiła- ale nie ma w zwyczaju mordować ludzi.

-Młody Pearson jest bardzo przystojny.- powiedział pan Rycroft.
-Przystojny, przystojny. Dziewczynie nie jest potrzebny manekin fryzjerski. Co taki młody człowiek, który codziennie siedzi w biurze, wie o życiu? Jakie ma życiowe doświadczenia?
-Może doświadczenie procesu o morderstwo będzie wystarczającym doświadczeniem życiowym na długie lata- stwierdził sucho pan Rycroft.

- Ale pozostałby problem, jak się pozbyć ciała.- zauważył.
- Tak, to zawsze jest zawada, prawda? Bardzo niewygodna rzecz- zwłoki.

Wiele zawdzięczamy, madame, bogatym filantropom. Nie są tacy jak rząd, który zawsze stara się robić wszystko jak najmniejszym kosztem.

Ach, to doprawdy nie do wiary, jak często sytuacje zmuszają ludzi do robienia tego, co chcieliby naprawdę robić.

Galeria - kliknij aby powiększyć