W każdym razie miałem prawo zrobić ze swoim własnym życiem to, na co miałem ochotę,
— Nie, nie miał pan.
— Dlaczego, drogie dziecko, powiedz, dlaczego?
Zaczerwieniła się. Bawiąc się złotym krzyżykiem, zawieszonym na łańcuszku na szyi, powiedziała:
— Nie rozumie pan? Bóg może pana potrzebować.
Jesteście grupą rekonstrukcji historycznej sanacji.