Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Agatha Christie

Agatha Christie cytaty

Agatha Christie (ur. poniedziałek, 15 września 1890; zm. poniedziałek, 12 stycznia 1976) przeżyła 85 lat, 3 miesiące i 28 dni

Agatha Mary Clarissa Miller Christie - brytyjska autorka powieści kryminalnych i obyczajowych. Wydała ponad 90 powieści i sztuk teatralnych, z kgtóry wiele zostało zekranizowanych, niektóre kilkukrotnie.

Książki Agathy Christie:

4.50 z Paddington A.B.C. Agatha Christie. Crime collection. Autobiografia Czarna kawa Detektywi w służbie miłości Dlaczego nie Evans? Dom nad kanałem Dom zbrodni Dopóki starczy światła Dwanaście prac Herkulesa Dziesięciu Murzynków Entliczek pentliczek Godzina Zero Gwiazda nad Betlejem Hotel Bertram I nie było już nikogo Karaibska tajemnica Karty na stół Kieszeń pełna żyta
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 17

miłość to nie narkotyk, który pani zażywa, by stać się ślepą na wszystko, owszem, może pani ją do tego sprowadzić, ale szkoda miłości, warta jest o wiele więcej.

- Powiedziała, o co jej chodzi?
– Tak, proszę pana – bąknął służący niechętnie, jak gdyby przepraszał z góry za dalszy ciąg zdania. – Powiedziała, że chciałaby się z panem widzieć, ponieważ szuka rady w sprawie morderstwa, które prawdopodobnie popełniła.
Herkules Poirot podniósł brwi, szeroko otworzył oczy.
– Prawdopodobnie? Nie wie tego?
– Tak się wyraziła, proszę pana, ta młoda pani.
– Dziwna historia, ale być może interesująca – szepnął Poirot. – (…) Poproś ją tutaj za pięć minut.

- są ludzie - zauważył anthony, przerywając ciszę - którzy nie reagują na sygnały. zwyczajna, dobrze funkcjonująca lokomotywa zwalnia albo zatrzymuje się, gdy widzi czerwone światło. być może ja jestem daltonistą. bo na widok czerwonego sygnału walę do przodu. w końcu, jak wiadomo, pociąga to za sobą katastrofę. nieuchronnie. i słusznie. albowiem, ogólnie rzecz biorąc, daltonizm jest bardzo niebezpieczny dla ruchu.

Zmieniaj metody, gusty, przyzwyczajenia, nastawienie umysłu jak chcesz, a dusza twoja objawi się zawsze w uczynku.

Mitchell zostawił pasażerkę w spokoju tak długo, jak to tylko było możliwe. Na pięć minut przed lądowaniem w Croydon stanął przy niej i pochylił się.
- Pardon, madame, pani rachunek.
Położył z szacunkiem rękę na jej ramieniu. Nie zbudziła się. Nacisnął silniej i delikatnie potrząsnął, ale jedynym rezultatem było niespodziewane osunięcie się ciała w dół fotela. Mitchell pochylił się nad nią, a następnie wyprostował z pobladłą twarzą…

Nie da się wprowadzić w błąd Herkulesa Poirota.

- Li Chang Yen jest mózgiem Wielkiej Czwórki. Wszystko kontroluje i wprawia w ruch. Z tego powodu nazwałem go Numerem Pierwszym. Numer Drugi rzadko wymieniany z nazwiska. (…) Można się domyślać, że jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i wywodzi się z zamożnych, wpływowych kręgów. (…) Numer Trzeci jest kobietą narodowości francuskiej. Możliwe, że jest jedną z kusicielek półświatka, ale nie wiemy o niej nic pewnego. Numer Czwarty… - Głos mu zadrżał i nieznajomy umilkł. Poirot pochylił się nad nim.
– Tak? – spytał niecierpliwie. – Co z Numerem Czwartym?
Na twarzy nieznajomego widać było coraz większe przerażenie.
– Niszczyciel – szepnął i głośno wciągnął powietrze.

Rudowłosa kobieta nie włożyłaby purpurowego kapelusza. To są rzeczy, których żaden mężczyzna nie rozumie...

Stary powiedział miękko:
- Przyszla pora, synu. Masz tu wszystko, co trzeba?
- Tak, mam ustalony plan. Czas na mnie.
- Niech Bog da ci prostą drogę i długie życie.

Wie pan, ona przypomina owcę. Denerwuje się i beczy.

Ja sam siebie nie rozumiem - odparł Poirot. - Nie rozumiem nic a nic. I nie daje mi to spokoju, jak sam pan zapewne widzi.

Mężczyźni zawsze czują sympatię do nieodpowiednich kobiet.

Niezmiernie żałuję, iż lekarska powinność uniemożliwia czasami powiedzenie tego, co by się chciało powiedzieć. Z rozkoszą odparłbym w owej chwili: „Wielka lipa”.

Mądry człowiek trzyma język za zębami.

Pewnie przyniesie mi pecha. Jak to kobiety.

- Ma Pan rację. Czas nie likwiduje pytań, przedstawia je tylko na nowo, w innym ujęciu.

Szef policji wyglądał jak rozczarowany właściciel psa, któremu nie chce się demonstrować wyuczonej sztuczki.

Nigdy nie wracaj tam, gdzie czułeś się szczęśliwy. Dopóki tego nie uczynisz, to miejsce będzie nadal istnieć dla ciebie jak żywe. A jeśli wrócisz, ulegnie zniszczeniu.

-A co jest nie tak z moją propozycją?
Poirot wstał.
-Proszę wybaczyć tę osobistą uwagę: nie podoba mi się pańska twarz, Monsieur Ratchett.
I z tymi słowy opuścił wagon restauracyjny.

Ludzie niechętnie martwią się, niechętnie uznają własne winy.

Galeria - kliknij aby powiększyć