Czas to zawsze ten sam czas. Minuta jest minutą, a godzina godziną. Musimy go cenić. Musimy osiągnąć porozumienie z czasem, żeby zostały nam po nim jak najlepsze wspomnienia - to jest najważniejsze.
- Czy ktoś, kto sobie dobrze radzi, narzekałby tak bez końca? I zawracał ci głowę? - To się zdarza. Mówimy o żywych ludziach, nie o szeregach geometrycznych.
Dobrze, poczekam na ciebie. Bo ci ufam. Ale kiedy mnie zachcesz, będziesz chciał tylko mnie. I kiedy mnie weźmiesz w ramiona, będziesz myślał tylko o mnie.
Musimy sobie znaleźć spokojny port. Inaczej, bez najmniejszych wątpliwości, znajdziemy się na strasznym kursie kolizyjnym.
- Czy ja też mogłabym wejść do tej twojej ograniczonej wizji? - zapytała. - Oczywiście, każdy może do niej wejść i każdy może wyjść - odparłem. - To właśnie jej zaleta. Tylko wchodząc, wytrzyj buty i zamknij drzwi, kiedy będziesz wychodzić.
...zasypiam. Lecz jest to niespokojny sen. Ciało pragnie głębokiego snu, ale świadomość nie zasypia. Ja kołyszę się między jednym a drugim jak wahadło. Nadchodzi świat i choć nie jest jeszcze zupełnie widno, ptaki podnoszą wrzawę w ogrodzie i ich głosy całkowicie wybijają mnie ze snu.
Problem nie w tym, z czym muszę sobie radzić. Jest natomiast coś, co muszę robić. Muszę żyć dzień po dniu w tym swoim ciele, w tym nieprawdopodobnie wadliwym opakowaniu. To wszystko. W zasadzie proste, a jednocześnie trudne zadanie. Ale tak czy inaczej, nawet jeżeli mi się to uda, nikt tego nie uzna za wielkie osiągnięcie. Nie będzie żadnej owacji na stojąco.
Wyciągnął z papierowej torby butelkę chivas regal i otworzył. Przyniosłem dwie szklanki i lód z lodówki. Kiedy wlewał whisky do szklanek, rozległ się przyjemny dźwięk. Zabrzmiał jak zwierzenia bliskiej osoby.
W życiu często się zdarza, że trudno jest uchwycić granicę między rzeczywistością a nierzeczywistością. Wygląda na to, że ciągle się przesuwa. Jak granica państwa przesuwająca się codziennie zależnie od nastroju. Trzeba zwracać baczną uwagę na te ruchy. Jeśli się tgo nie robi, można przestać się orientować, po której człowiek jest stronie.
W każdym razie nie zadawaj się z byle zdzirami, bo inaczej sam staniesz się zerem. Jak się będziesz zabawiał z idiotkami, sam zgłupiejesz.
Gdyby ktoś chciał nakręcić film o moim życiu (...) wspomnienia te zostałyby na podłodze w pokoju montażysty. "Ten epizod trzeba wyciąć", tłumaczyłby montażysta. "Nie jest zły, tylko całkiem zwykły i niewiele wnosi". Takie to są wspomnienia - bezpretensjonalne i zwykłe. Ale dla mnie są ważne i cenne. Kiedy po kolei przelatują mi przez głowę, z pewnością uśmiecham się nieświadomie albo marszczę lekko brwi. Może są i zwykłe, ale ich nagromadzenie przyniosło pewien rezultat: mnie. Mnie tu i teraz, na północnym wybrzeżu Kauai.
(...) znalezienie w życiu choćby jednej konkretnej rzeczy, która nas zainteresuje, to wielkie osiągnięcie.
Miałem dwadzieścia osiem lat. Upłynęło sześć lat od mojego ślubu. W ciągu tych sześciu lat pochowałem trzy koty. Spaliłem kilka swoich ambicji, zawinąłem w gruby sweter i pogrzebałem kilka cierpień. Wszystko to dokonało się w tym trudnym do opisania, olbrzymim mieście.
Marnotrawstwo to największa zaleta zaawansowanego kapitalizmu. Gdyby nikt niczego nie marnował, zrobiła by się wielka panika i w gospodarce światowej zapanował by zamęt. Marnotrawstwo jest paliwem, które wywołuje paradoksy, paradoksy ożywiają gospodarkę, A ożywienie wywołuje większe marnotrawstwo.
Może „nigdy" to za mocne słowo. Może kiedyś, gdzieś znowu się spotkamy i połączymy w jedną całość. Pozostaje jednak bardzo ważne pytanie, na które nie ma odpowiedzi: która ja, po której stronie, jest tą prawdziwą?
Przede wszystkim zależało mu bliskim intelektualnym kontakcie z atrakcyjnymi kobietami, a nie tylko na seksie. Dzięki temu kobiety naturalnie lgnęły do doktora Tokai, bez zahamowań cieszyły się spędzanym z nim czasem i w rezultacie chętnie mu się oddawały. Ja osobiście uważam, że wiele kobiet (szczególnie atrakcyjnych kobiet ma serdecznie dość mężczyzn, którzy natarczywie domagają się seksu.