Straszne życie. Tylko śpię, wstaję, jem i sram. Nie jestem nawet pewien, po co w ogóle żyję.
Świat jest jak wielki płaszcz i potrzebuje kieszeni o różnych kształtach.
Nie mogłabym z tym człowiekiem żyć, (...) ale być może mogłabym z nim umrzeć.
Jeżeli będzie pani traciła zbyt wiele sił na życie, nie uda się pani spokojnie umrzeć.
Ciężko jest być młodym. Są takie rzeczy, na które nawet myślenie nie poradzi.
Noc była zimna, lecz bezwietrzna, a oddech zamarzał w kształcie wypowiadanych słów.
Trzeba żyć i umieć umrzeć - to rzeczy w pewnym sensie równorzędne (...).