Gdy się żegnaliśmy, znowu czułem się zagubiony. Samotność mnie bolała, cisza wyczerpywała.
Gdy się żegnaliśmy, znowu czułem się zagubiony. Samotność mnie bolała, cisza wyczerpywała.
Nie czułem wyrzutów sumienia, mogłem to robić bez przerwy, na okrągło.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.