Słowo to słowo. A nikt wrzodów duszy
Nie przeciął w głąb jej sięgając przez uszy.
Strona numer 37
Słowo to słowo. A nikt wrzodów duszy
Nie przeciął w głąb jej sięgając przez uszy.
Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą pomiędzy ostrza potężnych szermierzy.
Zbytnia ufność w bezpieczeństwo pogrąża w przepaść człowieczeństwo.
Piekło - zawołał - próżne jest na teraz,
A wszystkie diabły zbiegły na nasz okręt!
Chcę, by wbrew światu dziś moda nastała piękności duszy, a nie tylko ciała.
Kto umie lepiej poskromić złośnicę,
niech zawiadomi całą okolicę.
To w końcu dzięki ogładzie języka można odróżnić kto książę, kto żebrak.