- Cesario, dokąd?
- Za tym, kogo kocham
Bardziej niż światło oczu, niż minione i przyszłe dni...
- Cesario, dokąd?
- Za tym, kogo kocham
Bardziej niż światło oczu, niż minione i przyszłe dni...
Bóg mi świadkiem, kocham ją,
i z tego kochania
nauczyłem się nawet rymować
i melancholizować.
- A jak mnie kocha?
- Wielbi cię powodzią łez, grzmotem jęku i wichrem westchnienia.
Prawdziwa miłość zawsze milczy:
Wyrazem prawdy są czyny, nie słowa.