Kto nie chce przejąć niewieściego ducha,
Niech nigdy niewiast i dzieci nie słucha.
- że też człowiek musi się tak zmieniać w krótkim czasie!
- jest różnica między motylem a poczwarką, a przecież motyl to dawna poczwarka.
[akt V, scena IV].
Kiedy nam żyłach nie krąży ciepła krew, wszystko nas złości od rana, obca nam wszelka hojność, wielkoduszność; lecz gdy przewody i kanały krwi zasili wino i jadło, z dusz znika ta oschłość, której nabrały w godzinach, gdyśmy pościli jak jacy kapłani.
[akt V, scena I].
Pożar pożarem powstrzymasz, ćwiek ćwiekiem wybijesz z deski; to samo z człowiekiem i jego siłą.
[akt IV, scena VII].
Wojna do pokoju ma się jak dzień do nocy: człowiek robi się od razu jak ogar.
[akt IV, scena V].
Szloch z powodu ciosu, który nie mógł nie spaść, jest równie niemądry jak śmiech.
[akt IV, scena I].
Trzeba zło spożytkować mądrze.
[akt V, scena VI].
Gdy morze jest spokojne, wszystkie łodzie unoszą się na powierzchni z jednakim mistrzostwem.
[akt IV, scena I].
Duch człowieczy sprawdza się w sytuacjach ostatecznych; że pospolity los znoszą ludzi jedynie pospolici.
[akt IV, scena I].
Prawda, że szlachectwo nie znosi kompromisów.
[akt III, scena II].
Niewdzięczność - rzecz monstrualna; jeśli niewdzięczna będzie zbiorowość, to z tej zbiorowości zrobi się monstrum; skutkiem czego z każdego z nas jako członków tej zbiorowości zrobi się monstrualny członek.
Ha, znowu coś się ruszy na tym świecie. W czasie pokoju nic się nie dzieje, tylko żelazo rdzewieje, krawców przybywa i wierszoklecie płodzą swoje rymowane historie.
[akt IV, scena V].
Lepsza już głodu tortura, niż dopraszanie się nagrody, która nam się należy.
[akt II, scena III].
Pięknie się zasłużyłeś ojczyźnie, panie, ale w sposób bardzo niepiękny.
[akt II, scena III].
Koriolan kocha wasz prosty lud, lecz mu nie każcie spać z prostym ludem pod jedną pierzyną.
[akt II, scena II].
Pragnienia wasze są jak apetyty chorych, łaknących tego co im szkodzi.
[akt I, scena I].
Czegóż wy znowu chcecie - kundle, które skomlą, gdy pokój, i skomlą, gdy wojna? Jedno was trwoży, drugie rozzuchwala.
[akt I, scena I].
Gdy gangrena ogarnia stopę, jej dawna przydatność już się nie liczy.
[akt III, scena I].
Wariactwem, nie męstwem jest podpieranie ścian, gdy dom się wali.
[akt III, scena I].