Dobre imię, panie,
Czy dla mężczyzny, czy też dla kobiety
Klejnotem duszy jest najdroższym w świecie.
Bo kto mi kradnie kieskę - kradnie śmiecie,
Coś...Nic...dziś moje, jutro twoje, może
Tysiącom służyć.
Lecz kto mi wydrze moje dobre imię,
Grabi mnie z czegoś, co go nie wzbogaci,
Mnie za to czyni prawdziwym nędzarzem.
Jak słońce chmury najgęstsze przenika,
Tak honor świeci i pod łachmanami.
Prawdziwie wielkim być to nie wojować
O byle głupstwo bez wielkiej przyczyny
Lecz wielkomyślnie o źdźbło nawet walczyć,
Gdzie honor każe.