Bo cokolwiek ciągnie mężczyznę do złego, pochodzi, ręczę, z kobiety.
Z kobiety, z niej jest pochlebstwo, z niej zdrada, żądza, plugawe myśli z niej są, zemsta, ambicje, chciwość, zmienna próżność, wzgarda, sprośne pragnienia, oszczerstwo, niestałość i wszystkie wady, które mają nazwę, nie, które tylko zna piekło, po części lub wszystkie z niej są, ale raczej wszystkie. I wadom nawet niewierne są, lecz je zmieniają. Wadę, co ledwie trwa jedną minutę, zmienią na inną, połowę młodszą od tamtej.
Wiedz, za pocałunek kobieta chętniej przebiegnie sto mil niż krok, spinana ostrogą...
Gdy kobieta chowa w sercu jakieś zamiary doprowadzi je do skutku, choćby to jej serce miało pęknąć.
Jady złorzeczeń zazdrosnej kobiety trują straszliwiej niż kły wściekłych psów.
Kobieta w gniewie to zmącone źródło,
błotniste, mętne i budzące wstręt:
póki jest takie, nikt - choćby umierał
z pragnienia - nie tknie z niego nawet kropli