Dziwny miłości traf się na mnie iści,
Że muszę kochać przedmiot nienawiści.
Miłość, na oko łagodna, w istocie bywa jak pantera głodna! I chociaż ślepa, drogi przyjacielu, najkrótszą drogą podąża do celu.
Miód, chociaż słodki, nadmiarem słodyczy tłumi apetyt i sprowadza mdłości. Kochaj z umiarem.
Miłość ucieka się niekiedy do rozsądku jak do lekarza, ale nigdy nie bierze go za doradcę.
Miłość jest dymem wzniesionym z obłoku Westchnień, jest ogniem w kochającym oku. Gdy nieszczęśliwa – morzem łez kochanków. Czymże jest więcej? Jest roztropnym szałem. Żółcią dławiącą i słodkim specjałem.
Miłość często przemienia człowieka w zwierzę, ale często i zwierzę w człowieka.
Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie
Powie najwięcej, kiedy najmniej powie.
Ślepym w miłości ciemność jest najmilsza.
Łatwiej policzyć ziarnka kurzu, niż rozwiązać wszystkie wątpliwości zakochanych.
Niestety, widać to i z ksiąg, i z gadek,
Że zawsze miłość, jeśli jest prawdziwa,
Drogę ma trudną...
Powiadają, że wszyscy kochankowie przysięgają więcej, niż mogą wykonać, a trzymają w odwodzie siły, których nie używają nigdy; ślubują więcej niż dziesięć, a wykonywają mniej niż dziesiątą część jednego. Kto jak lew ryczy, a działa, jak zając, czy nie jest potworą?
Kochającemu - przeszkody są tylko bodźcem do coraz to żarliwszych marzeń.
W miłości matki nie ma nic skrytego.
Człowiek potrafi dostrzec bezdenną głupotę w kimś po uszy zakochanym, uśmiać się z cudzego szaleństwa, a zaraz potem - stać się przedmiotem własnej drwiny przez to, że sam się zakocha.
W naturze każda rzecz jest śmiertelna, więc i na odwrót: zakochać się na śmierć to rzecz naturalna.
Miłość to związek przez niebo zrządzony: kupisz cały świat, lecz nie kupisz żony.
W oczach obojga żar jednaki płonie, lecz on, w niej wroga przypuszczając, szlocha, a ona miłości z wędki grozy chłonie.
Taka jest miłość: jedno z dwojga, albo
sam oddasz rozum na służbę szaleństwu,
albo szaleństwo zniewoli twój rozum.
Miłość nie upór najpewniej zwycięża.
Co miłość zdziała, to zazdrość spartaczy.