Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
William Shakespeare (Szekspir)

William Shakespeare (Szekspir) cytaty

William Shakespeare (Szekspir) (ur. czwartek, 23 kwietnia 1564; zm. sobota, 23 kwietnia 1616) przeżył 52 lata

William Shakespeare to angielski poeta, dramaturg, aktor, uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej.

Książki Williama Shakespeare'a (Szekspira):

Antoniusz i Kleopatra Burza Cymbelin Dwaj panowie z Werony Dwanaście dramatów. Tom 1 Dzieła dramatyczne. Tom II Komedie Hamlet Henryk IV Henryk VIII Jak wam się podoba Juliusz Cezar Komedia omyłek Koriolan Król Henryk V Król Lear Kupiec wenecki Makbet Miarka za miarkę Otello Perykles, książę Tyru
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 35

Ta noc rozstrzygnie, czy tryumf i chlubę / Los mi przeznaczył, czy klęskę i zgubę.

Szaleństwo czymże jest, jeśli nie stanem człowieka szalonego?

Gdy lepsi od nas jęczą pod nieszczęść batogiem,
Los już nam się nie zdaje osobistym wrogiem.
Ten, kto cierpi samotnie, dręczy się bez miary,
Opuściwszy na zawsze beztroski obszary;
Lecz najcięższe cierpienie stopniowo zamiera,
Gdy w zmaganiach z udręką znajdziemy partnera.
O ileż łatwiej teraz uporać się z bólem,
Gdy to, co mnie przygniata, zawisło nad Królem.

Widzieć wiele i niczego nie posiadać to mieć bogate oczy i biedne ręce.

Cały świat to scena,
A ludzie na nim to tylko aktorzy.
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika.

Kpi z cudzej blizny, kto sam nie był ranny.
[akt II, scena II]

Tak to my grzesznicy,
 Rzekomo świętą miną, uczynkami
 Budującymi pocukrzamy nieraz
 Samego dyabła.

Dzieląc za życia, złączmy ich po zgonie.

W zabiegach ludzkich jest przypływ i odpływ.
Pora przypływu stosownie schwytana
Wiedzie do szczęścia; kto oną opuszcza,
Ten podróż życia po mieliznach z biedą
Musi odbywać. Myśmy teraz właśnie
Na tak wezbrane wypłynęli morze:
Trzeba nam z fali przyjaznej korzystać.
Inaczej okręt nasz zatonie.
[ przeł. J. Paszkowski - akt IV scena 3]

Miłość, przyjacielu, To dym, co z parą westchnień się unosi; To żar, co w oku szczęśliwego płonie; Morze łez w którym nieszczęśliwy tonie. Czymże jest więcej? Istnym amalgamem, Żółcią trawiącą i zbawczym balsamem (w tłum. Józefa Paszkowskiego)

Jedni rodzą się wielkimi, inni w pocie czoła do wielkości przychodzą, innych wielkość szuka sama.

Czy można się trochę rozerwać? Jeśli się ktoś rozrywa, to chyba od razu na kawałki?

Gdy łotr ma minę poczciwą - strach bierze.

Kocham, jestem kochany: kto te słowa powie,
Temu nie straszne losy, tyrani, wrogowie.

Czy biedaczysko uciekał przed kundlem?
Oto ujrzałeś wizerunek władzy:
I psa słuchają, jeśli na urzędzie.

Szkoda to wielka, że błaznom nie wolno się mądrzyć, gdy mądrzy się błaźnią.

Słuszna nadzieja wzlata na skrzydłach jaskółczych, czyniąc z królów – bogów, a z prostaczków – królów.

Czas niby strumień płynie, drwiąc sobie z ludzkich żądz i sumień. ( akt I, scena III w przekładzie S. Barańczaka).

Bo słowo słowem, a jeszcze nie było,
By ranne serce słowo uleczyło.

Śpiący i umarli
Są obrazami tylko; nikt, poza dziećmi
Malowanego nie lęka się diabła.

Galeria - kliknij aby powiększyć