Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
William Shakespeare (Szekspir)

William Shakespeare (Szekspir) cytaty

William Shakespeare (Szekspir) (ur. czwartek, 23 kwietnia 1564; zm. sobota, 23 kwietnia 1616) przeżył 52 lata

William Shakespeare to angielski poeta, dramaturg, aktor, uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej.

Książki Williama Shakespeare'a (Szekspira):

Antoniusz i Kleopatra Burza Cymbelin Dwaj panowie z Werony Dwanaście dramatów. Tom 1 Dzieła dramatyczne. Tom II Komedie Hamlet Henryk IV Henryk VIII Jak wam się podoba Juliusz Cezar Komedia omyłek Koriolan Król Henryk V Król Lear Kupiec wenecki Makbet Miarka za miarkę Otello Perykles, książę Tyru
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 42

Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym
Jego zadaniem i dobrem na ziemi
Jest tylko spanie i jadło? Bydlęciem,
Szczerym bydlęciem.

Lecz cicho! Co za blask strzelił tam z okna!
Ono jest wschodem, a Julia jest słońcem!
Wnijdź, cudne słońce, zgładź zazdrosną lunę,
Która aż zbladła z gniewu, że ty jesteś
Od niej piękniejsza.

Tak, bracie, płomień spędza się płomieniem,
Ból dawny nowym leczy się cierpieniem(…)

Zdradne są kroki za śpiesznie podjęte.

Co ma przyjść, przyjdzie, co ma minąć, minie;
W dni najburzliwsze czas jednak płynie.

Tu gdzie jesteśmy, sztylety
W ludzkim uśmiechu są skryte.

Wiem jednak, że na tym świecie żyję, gdzie pochwałę często zyskuje czynienie zła, kiedy czynienie dobra bywa uznawane za niebezpieczne szaleństwo.

Stoję, wahając się, co mam wprzódy czynić. I nic nie czynię.

Wina to, drogi Brutusie, nie gwiazd naszych, ale nas samych (...)

Dokonam żywota jako kawaler, ale przynajmniej zaoszczędzę mnóstwo pieniędzy na różne przyjemności, które mi tę smutną dolę osłodzą.

Jakże usilnie staramy się nieraz dostrzec pociechę w stratach!

Niech będzie, co będzie; czas wszystko równo w swym unosi pędzie

Sonet 73
Oto już jesień i pora umierać,
pożółkłe liście wiatr strąca i miecie,
drżące gałęzie do naga obdziera,
chór, gdzie sto ptaków modliło się w lecie.
Ja jestem zmierzchem dnia, który się skłania
ku zachodowi i w ciemności brodzi.
Noc, siostra śmierci oczy mi przysłania
i wkrótce z całym światem mnie pogodzi.
A jeśli kochasz, choć prawdę dostrzegniesz,
kochasz tym bardziej, im rychlej odbiegniesz

Przestań narzekać, na co nie masz rady,
Lecz szukaj rady w tym, na co narzekasz.

Im bardziej cugle ściągasz źrebakowi,
Tym bardziej wierzga.

Znienawidzony, choć już ukochany...Nieznany wcześniej, zbyt późno poznany.
Amor przybiera postać dręczyciela, każąc miłować mi nieprzyjaciela...

W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.

To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina.

[przeł. Leon Ulrich, Kraków, 1895].

Tchórz, zanim umrze, kona wiele razy.
Walecznych jedna tylko śmierć spotyka.

Żyjmy nadzieją, Jak mówią prorocy Dzień w końcu staje Po najdłuższej nocy

Galeria - kliknij aby powiększyć