Gdyby wszyscy mężowie płochych żon mieli wpaść w rozpacz, musiałaby się powiesić dziesiąta część populacji globu.
W dwie rzeczy - wiem to z doświadczenia - jest mąż wyposażony; w obrączkę - z woli przeznaczenia, i rogi - z woli żony.
Zaloty, zaślubiny i zawód znajdowany w małżeństwie są jak trzy tańce w trzech różnych taktach. Zaloty to żywy, namiętny i pełen fantazji menuet; zaślubiny - dostojna, w umiarkowanym tempie utrzymana sarabanda; a końcowy zawód to obłąkana tarantela, którą tańczymy na chwiejnych nogach coraz szybciej i szybciej, aż zwalimy się w głąb grobu.
W małżeństwie tak śpisz, jak sobie pościelesz.
Najłatwiej uwieść cudzą żonę, kiedy się pokłóci z mężem
I ty się staraj, na wawrzynach nie leź:
W małżeństwie tak śpisz, jak sobie pościelesz.