Żeby tak między dziesiątym rokiem, a dwudziestym trzecim w ogóle nic nie było albo żeby młodzież cały ten czas przesypiała; bo nic się w nim nie dzieje, tylko robienie dziewuchom dzieciaków, brak uważania dla starszych, złodziejstwo i bijatyki.
Wszystko, czego młodość dosiada i co szaleństwo pogania, jest zawsze niezrównane.
Byłoby z wielką dla młodzieńca szkodą,
gdyby się nie mógł rozejrzeć po świecie.