Strona numer 40
Gdy się rodzimy, płaczemy, że trzeba
Wejść na ogromną scenę i wziąć udział
W błazeńskiej farsie.
Grajmy komedię: niechaj twarz fałszywa
Przed wzrokiem świata fałsz serca ukrywa.
Sen i my z jednych złożeni pierwiastków;
żywot nasz krótki w sen jest owinięty -
Śmierć co wyssała miód twego, wdzięków twoich zatrzeć nie zdołała jeszcze
Świat jest teatrem, aktorami ludzie,
którzy kolejno wchodzą i znikają.
Być uczciwym w dziejach tego świata na jedno wychodzi, co być wybranym między tysiącami.
Powiew rozdmucha płomyk w wielki ogień,
lecz silny wicher nawet ogień zdmuchnie.