Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz cytaty

Remigiusz Mróz (ur. czwartek, 15 stycznia 1987) żyje już od 39 lat, 6 miesięcy i 26 dni

Remigiusz Bogusław Mróz - polski pisarz, autor powieści, prawnik; autor cyklu publicystycznego „Kurs pisania”[2], laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru z 2016 za powieść pt. "Kasacja".

Książki Remigiusza Mroza:

Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 6

Bez Chyłki nic nie miało sensu, każde zdarzenie wydawało się nieistotne, a wszystkie emocje stały się jedynie namiastką tych prawdziwych. Świat zdawał się zwykły, ludzie nijacy, wszystkie podejmowane decyzje zaś nic nieznaczące.

Po raz pierwszy widziała męża nie w roli, którą od lat przed nią odgrywał. Miałą namacalny dowód na to, że był zwyczajnym oszustem.

Gubiłam się w nim. W ten niepowtarzalny, niezwykle przyjemny sposób, kiedy brak drogi ucieczki napełnia cię nie strachem, ale podnieceniem.

To był twój największy błąd [...].Fakt, że zataiłeś wszystko nawet przed sobą. Nie wiesz, że ludzie nie posiadają sekretów? To one posiadają ich.

- Nie sądzisz, że to trochę bezsensowna śmierć?
Wiktor przełknął kęs i też odłożył sztućce. Na jego twarzy pojawiła się powaga, której Wadryś-Hansen dawno na niej nie widziała.
- Większość takich jest - odparł. - Tylko niektóre nadają sens istnieniu.

Bo wszystko, co wiemy o życiu, zawiera się w trzech słowach: napierdala do przodu . A jedyne, co my możemy zrobić, to próbować jakoś nadgonić.

- Czasem trzeba wszystko spalić, by już nigdy nie wybuchł żaden pożar.

- Chyłka...
- No?
- Wiesz co mnie martwi?- spytał Oryński.
- Że sąsiedzi dalej zostawiają nam na klatce kartki, żebyśmy ciszej uprawiali seks? Nie przejmuj się. W końcu się przyzwyczają.

- Czasem ucieczka jest tylko ucieczką - powiedział. - Aktem tchórzostwa, niczym więcej.

Inteligencja nadal cię goni, ale ty zawsze jesteś szybszy.

Kredytów nie biorę, bo są sprzeczne z moim światopoglądem. Jeśli nie masz pieniędzy, nie możesz ich wydawać, proste. Z operatora jestem zadowolona. Gdybym nie była, dawno bym go zmieniła. A badania mnie nie interesują, bo statystyka to jedno wielkie kłamstwo. Dziękuję i proszę nie zawracać mi więcej dupy.
A jeśli to oferta telewizyjna, oglądam ostatnio tylko VOD w internecie. Od kiedy wszedł Netflix, jestem już w ogóle kontenta.

Z naturą jednak się nie walczy, człowiek bowiem z góry skazany jest na porażkę.

- Fakty to tylko ustalony przez kogoś, utrwalony stan rzeczy.

– Ale… dla­czego, Alek­siej?
– Szto dla­czego?
– Dla­czego ich zeżar­łeś?
– Kogo ich? Ja nie zjadł wielu. Jedną osobę.
– Kogo?
– Żene. Ale zasłu­żyła.
– Zja­dłeś swoją żonę?
Dopiero teraz uniósł wzrok znad gazety i poki­wał głową. Zro­bił to z dumą.

Wbijał wzrok prosto w moje oczy, jakby wyzywał mnie na pojedynek. Nie miałam jednak zamiaru podejmować rękawicy.

Prawda jest gówno warta. Dowody natomiast bezcenne.

Różniłyśmy się charakterologicznie tak bardzo, jak każde inne siostry będące w podobnym wieku, ale miałyśmy jedną cechę wspólną. Obydwie dawałyśmy popalić swoim facetom.

Szukam ciebie w każdej innej osobie, którą spotykam. Myślę o tobie w najważniejszych i najmniej istotnych chwilach mojego życia. Czasami wydaje mi się, że jesteś powodem wszystkiego. Każdą nadzieją, jaką czuję. Każdym snem, jaki mam i każdym, na który czekam.

- Jesteście już na Wołowcu? - odezwał się Osica.
- W drodze - uciął szybko Wiktor. - Ale przez to nie wiem, co się dzieje.
- A co ma się dziać? - odbąknął Edmund. - Syćko po staremu. Dalej mówimy na owcę bielica, cepcula, liskarka, murcula, pistrula, kurnata, siutka, cujka, groniarka, jarka, styśka, wetula, bliźniarka, dojka...co tam jeszcze...huculka, uherka, świdrula...ale ty tego nigdy nie zrozumiesz, Forst, boś jest ceper.
Wiktor przez moment trwał w milczeniu.
- Karłowicz i Zaruski też byli ceprami - zauważył. - I wie pan, co zrobili? Założyli TOPR.
- Oj tam.
- I o co chodzi z tymi owcami?
- O to, że są ważne. W języku eskimoskim jest czterysta określeń na śnieg, u nas pewnie tyle samo na owce.

(...) doskonale znałem ten wzrok, którym on na nią patrzył. Przeżywał jedną z tych chwil, kiedy całe życie nagle ogniskuje się na jednej sekundzie. Jedną z tych, po które się w ogóle przyszło na ten świat. I jedną z tych, które są cenniejsze niż lata najbogatszych doświadczeń.

Galeria - kliknij aby powiększyć