Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Halny

Inne książki Remigiusza Mroza:
Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

– Wolałbym cebulę na pizzy niż jego towarzystwo.
– Forst…
– Dobra, dobra. Wydaje mi się, że jego status ontologiczny jest dość wątpliwy.
– Że co?
– Ma dość nędzne wnętrze.

– Jesteś tego pewien? – spytała.
Popatrzył na westa i wzruszył ramionami.
– Tak czy inaczej umieram kawałek po kawałku – odparł. – W ten sposób tylko przyspieszam ten proces.
– Miałam na myśli powrót do policji.
– Ja też.

K78C34.
– Pierwsza litera to H?
– K – syknął Forst. – K jak kurwa-mać-szybciej.

- Nie sądzisz, że to trochę bezsensowna śmierć?
Wiktor przełknął kęs i też odłożył sztućce. Na jego twarzy pojawiła się powaga, której Wadryś-Hansen dawno na niej nie widziała.
- Większość takich jest - odparł. - Tylko niektóre nadają sens istnieniu.

- Czasem trzeba wszystko spalić, by już nigdy nie wybuchł żaden pożar.

- Czasem ucieczka jest tylko ucieczką - powiedział. - Aktem tchórzostwa, niczym więcej.

- To jest oczywiste, Forst. Jej brakuje ciebie, a tobie jej. Nie chcecie przyszłości bez siebie, ale jednocześnie żadne z was nie jest gotowe tego przyznać. I niech mnie cholera, jeśli wiem dlaczego.
Komisarz zaciągnął się głęboko.
- Boicie się zaryzykować? - ciągnął przełożony, a z każdym zdaniem jego ton wydawał się coraz poważniejszy. - Nie tylko wy. Każdy się boi, bo co, jeśli nie wyjdzie? Ale to nie jest pytanie, które powinniście sobie zadawać. Należy zapytać: co, jeśli wyjdzie?

Właściwie wolałby zmierzyć się oko w oko z jakimś kanibalem w Czarnym Delfinie niż stanąć naprzeciw dzieci Dominiki i się przed nimi tłumaczyć.

- Miałam zamiar powiedzieć, że narzeczony.
- Miałaś zamiar powiedzieć: sługus, pomagier albo giermek.
- A ty naprawdę sądzisz, że to jakaś różnica, Zordon?

- Ty nigdy się nie uśmiechasz - zauważył Osica. - Ale wiem, kiedy jesteś radosny jak szczypiorek na wiosnę.

Krew rozlewała się na przestrzeni kilkunastu metrów, przywodząc na myśl makabryczne pociągnięcia pędzla szalonego malarza, a głośny wiatr sprawiał, że wrażenie upiorności się pogłębiało.

Czasem pożegnanie się z  kimś jest pokazaniem tej osobie, jak bardzo ci na niej zależy.

Wszyscy się trujemy, żyjąc w toksycznym świecie.

Każdy pożar w sercu wypełnia umysł dymem.