Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Deniwelacja

Inne książki Remigiusza Mroza:
Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

- Zastanawiam się... - mruknął - Ile razy celnicy kostuchy zatrzymywali cię tuż na granicy śmierci?
Forst popatrzył na niego z niedowierzaniem.
- Odpowiadaj.
- Zbyt wiele - odparł Wiktor. - Ale ani razu nie miałem niczego do oclenia.

- Ma pan klucze? - odezwał się Aleksander.
- Do szczęścia? Nie. Ale podobno Duńczycy je mają. Nazywają je hygge.

Mijały się z prawdą, ale Forst nie miał zamiaru ich uświadamiać. Zresztą zapewne by mu się nie udało - pozbawione podstaw tezy zazwyczaj są tymi, które zdobywają najszersze grono zwolenników.

Twierdził, że bez wspomagania wszystko jest tylko chwilową przyjemnością i nieuchronnie prowadzi do bólu. Być może w pewnym sensie miał rację. W przypadku Forsta jednak nie było takiego zagrożenia, nic bowiem nie sprawiało mu przyjemności. Nawet chwilowej.

Gerc prychnął, a potem zamknął teczkę.
- Co to ma być ? - zapytał - Wygląda, jakby ktoś splunął nam prosto między oczy.
- Ten jeden raz się z panem zgodzę - odparł Osica.
- I to nie żadną zwyczajną plwociną - ciągnął prokurator. - Ale odcharkniętą z samego dna płuc.

Statystyki miały to do siebie, że gdyby zsumować globalnie liczbę ludzi i jąder na świecie, wyszłoby, że każda osoba ma przynajmniej jedno.

- Więc rozumie pan, że to podejrzane.
- Równie podejrzane jak to, że Księżyc kręci się wokół Ziemi. Bo przecież ktoś może nim sterować, prawda? - odpowiedział Osica. - To zbliżony rodzaj absurdu.

- Suka skupi się teraz na tobie.
Wiktor zmarszczył czoło i zerknął z ukosa na komendanta.
- No co? - burknął Edmund. - Nie pasuje ci określenie? A na faceta, który zabija Bogu ducha winne ofiary, można mówić, że skurwysyn? Można. To i nic nie wadzi temu, żeby słownie przysrać kobiecie. Jest równouprawnienie.

Edmund zakaszlał nerwowo.
- Matko Bosko… - wyjęczał – Co ty tu robisz?
- Już mówiłem że…
- Co robisz u mnie, do cholery!
- Potrzebuję pomocy.
-Od psychiatry, nie od oficera policji!

- Nie masz zamiaru się wytłumaczyć?
- Nie.
- Bo tylko winny to robi?
- Nie. Bo w ogóle nie zwykłem tego robić.
- Czasem warto.
- Nie wydaje mi się - odparł niewyraźnie Forst. - Przychylni ci ludzie tego nie potrzebują, a wrogowie i tak ci nie uwierzą.
- Mimo wszystko są sytuacje, w których...
- Sytuacje nie mają znaczenia - uciął Wiktor. - Ludzie zawsze słyszą tylko to, co chcą. W dodatku niektórzy za punkt honoru stawiają sobie, by się to nigdy nie zmieniło. (...) - Tak jest w twoim przypadku - dodał Forst. - Założyłeś, że w jakiś sposób zawiodłem twoje zaufanie, i cokolwiek powiem, nie będzie miało znaczenia. Nie zmienisz zdania.

Tyle że statystyka to matematyczny odpowiednik ignorancji. Mogła być wykorzystywana by udowodnić właściwie wszystko. Czasem nawet prawdę.

Człowiek trudzi się, żeby dobrze przeżyć cały czas, jaki dostaje na tym świecie, po czym jeden lekki ruch palca sprawia, ze to wszystko traci sens.

Sytuacje nie mają znaczenia [...] Ludzie zawsze słyszą tylko to, co chcą. W dodatku niektórzy za punkt honoru stawiają sobie, by się to nigdy nie zmieniło.

Po prostu nigdy nie wyszedłem dobrze na ufności .Buduje się ją latami, niszczy w ułamek sekundy ,a potem resztę życia spędza się na próbie zrozumienia ,dlaczego tak się stało.