Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Oskarżenie

Inne książki Remigiusza Mroza:
Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

- Nie życzę mu źle.
- Ty życzysz źle całej rasie ludzkiej, Langer. Na tym polega twoja psychopatyczna wizja.

– Może byłeś jednym z chłopaków, których molestował?
– To było cztery lata temu, Chyłka.
– Jej. A ty już tak urosłeś?

- Co sądzisz? - zapytał, wypuszczając dym.
- Że gnoili go tutaj jak żuka bagiennego.

Słowa "wiedzieć" i "widzieć" dzieliła różnica jednej litery, ale przepaść znaczeniowa była gigantyczna.

Wyglądasz jak... jak człowiek.
Kordian usiadł po drugiej stronie biurka.
- Pozory - bąknął. - Nie czuję się bynajmniej jak istota ludzka, ale jak pieprzone widmo.

- (...) Ty dostajesz tylko sygnał, że masz spodziewać się nadciągającego gównosztormu.
- To się nazywa gównoburza, Chyłka.
- W moim słowniku nie - odparła czując, że zbliża się kolejna fala upierdliwych wzdęć. - Poza tym w tym przypadku to i tak niedomówienie. Powinniśmy mówić o gównotajfunie lub gównoorkanie.

- Tak? - rozległ się głos w słuchawce.
- Wspomina pani każdą swoją kretyńską decyzję, czy jak?
Joannie odpowiedziało milczenie.
- Halo? - upomniała się o uwagę Chyłka.
- Tak, jestem... tylko nie bardzo rozumiem, co pani...
- Ja zazwyczaj tak spędzam te noce, kiedy nie mam spania. Mówię swojemu mózgowi: czas się wyciszyć i wyłączyć, a on odpowiada mi: hola señora, przeanalizuj najpierw każde potknięcie, które w życiu zaliczyłaś.
- Ależ... - Łucja na moment urwała i nabrała tchu. - Kim pani jest?
- Dla jednych zbawieniem, dla innych przekleństwem.

- Sama przecież widzisz, że chce sprawiedliwości.
- Nikt na świecie jej nie chce, Zordon. (...) Tak jak nikt nie potrzebuje prawa. Dobrym ludziom jest zupełnie zbędne, a skurwysyny i tak znajdą sposób, by je ominąć.

- Podpisze pan to wszystko i będziemy mieć papierologię z głowy.
- Co to jest?
- Cyrograf na usługi Joanny Chyłki. - odparła, obracając papiery. - Podpisuje pan, oddaje mi swoją duszę, a ja wypuszczam ją z więzienia jak dżina z butelki. Pasuje?

- Wciąż uważam, że fajki wpływają korzystnie na środowisko naturalne.
- Korzystnie?
- Usuwają jego największy problem. Ludzi.

- Nic nie jest w takich sytuacjach absolutnie pewne.
- Powiedziałabym, że nie tylko w takich sytuacjach, ale tez w życiu. Jeśli nie liczyć trzech rzeczy, które pewne są. Śmierć, podatki i to, że nigdy nie kupię produktu firmy, która zmusza mnie do obejrzenia trzydziestosekundowej reklamy przed odtworzeniem jakiegoś materiału wideo w internecie.

Może nie bez powodu mawiają, że ciąża to choroba, z której leczysz się dopiero po dziewięciu miesiącach i osiemnastu latach.

Wprawdzie ciąża to choroba przenoszona drogą płciową, ale nie znaczy to, że mam dogorywać w domu. Z tego się wychodzi.

- Borborygmus - powiedziała.
Oryński otworzył szeroko oczy.
- Wybrałaś imię dla dziecka?
- Nie. To fachowe określenie na burczenie i bulgotanie w brzuchu.
- Szkoda, pasowałoby w sam raz do twojego szkraba (...).

Zordon napije się kawy. Z mlekiem sojowym, aromatem waniliowym, bitą śmietaną i happy mealem Czarodziejki z Księżyca. Jeśli pan ma coś takiego pod ręką.

Piekło w Boskiej komedii ma dziewięć kręgów, ludzka natura z pewnością więcej. I w każdym panuje jeszcze większy mrok niż u Dantego na samym dnie.

Mam bebzol jak stąd do wieczności - ciągnęła. - A pasożyt produkuje tyle CO2, że ONZ niedługo rozciągnie na mnie sankcje z Protokołu z Kioto.

- Cóż... nie będziesz miała łatwo.
- Ano nie. W dodatku przez najbliższe trzy lata będę się starała nauczyć go dawać głos - mruknęła z niechęcią. - A przez następne dziesięć będę robiła wszystko, by się zamknął.

Bo nawet jeśli zrobimy absolutnie wszystko. co w naszej mocy, niejednokrotnie towarzyszy nam poczucie, że mogliśmy zrobić więcej.

Książki w starciu z obrazem są jak hipotetyczna walka Pudzianowskiego z Piotrem Żyłą w MMA. O ile ten drugi nie zabrałby ze sobą nart. [...] Dają mi władzę - ciągnęła Chyłka. - Sama decyduję, jak wyglądają postacie, jak się zachowują i tak dalej. W filmie czy serialu reżyser mnie z tego odziera.