To wszystko jest dla mnie niepojęte, a jednocześnie całkowicie zrozumiałe.
- Po prostu obudziłeś się i pomyślałeś sobie, że to taka mała dwutygodnica - ucięłam.
W rzeczywistości jednak żaden z ciebie rycerz, bo gołą dupą jeża zabić nie potrafisz.
W tym momencie zrozumiałem, że ktokolwiek mnie zaatakował, jest na wolności.
Staję się coraz bardziej martwy, im mniej ciebie w moim życiu.