– Zawód? – kontynuował Hebrowski.
– Postrach prokuratorów. Aktualnie w stanie nieczynnym.
– Dlaczego? – zagaił.
– Naprawdę musisz pytać?
– Kto pyta, nie błądzi.
– Albo tak tylko sądzi.
- Palisz? – mruknął Żelazny.
– Prawnik nie pali, prawnik dokonuje immisji pośrednich.
- Co ci za to grozi?
- Niewiele, biorąc pod uwagę, że mogę wygrać szczęście.
Lepiej było nieco zakłamać rzeczywistość niż ugiąć się pod jej ciężarem.