Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Kiedy człowiek ląduje na Saharze to widzi: O, mam niewłaściwe obuwie! – to wyrzucam moje obuwie i kupuję sobie właściwe, czyli takie jak mają tubylcy. Nie czytam nigdy przedtem, jak się trzeba przygotować, tylko na miejscu idę do sklepu albo na bazar. Ale nie wszyscy tak potrafią. Moja mama na przykład lubi mieć wszystko przeczytane i ułożone w walizce z numerkami, ale moja mama jest programistą komputerowym, a ja jestem świrem.

Jest grupa osób niegłupich... Nie jestem głupią osobą, a uważam w sercu, że to Ruscy strącili ten samolot, natomiast Tuski próbują to kamuflować – tak uważam i dopóki nikt mnie nie przekona, jestem podenerwowany tym faktem, bo Katyń też kamuflowano, również rękami Polaków. Ruscy kamuflowali rękami Polaków przez dziesiątki lat. I krzyże katyńskie sprzątali z cmentarzy. Ja mam poczucie, że drugi raz dzieje się to samo.

Jak nie masz zdrowia to miłość nie wychodzi. Jak nie masz pieniędzy to miłość wychodzi do innego.

Ja uważam, że jest tak jak z PRL – nie ma co reformować, trzeba obalić. Jakim prawem władza przydziela miejsca na multipleksie lub częstotliwości w eterze? Nie na tym polega wolność. Wolność jest wtedy, gdy każdy, kto chce, może sobie częstotliwość wykupić i robić z nią, co mu się podoba. Wystarczy urząd, który będzie rejestrował zajęte częstotliwości, a nie taki, który je przydziela. Bo kto daje, może zabrać. Krajową Radę Radiofonii i Telewizji należy zlikwidować, a tajni współpracownicy powinni na zawsze zostać pozbawieni prawa do sprawowania funkcji państwowych. Wiem, wiem, jestem radykał. No, ale wolność i tolerancja polegają na tym, że taki radykał też ma prawo istnienia.

Wyrazy oburzenia Wojciecha Cejrowskiego z powodu nie przyznania TV Trwam miejsca w multipleksie. Źródło: "Czas radykałów", naszdziennik.pl, 14 kwietnia 2012
oskarżycielskie
strona cytatu
powiązane hasła: PRL

Ja kibicem nie jestem – przeciwnie: brzydzę się piłką.

Dziś u władzy nadal pucybuty gotowe lizać zagraniczne trzewiki. Kiedyś lizali wyłącznie moskiewskie, dzisiaj liżą także niemieckie, francuskie, europejskie. U władzy wciąż ta sama swołocz, którą obalaliśmy.

Dla mnie kobieta traci piękno, kiedy pokazuje wszystkim, co ma pod spódnicą. Chcę być tym jedynym, wybranym, a nie częścią dyszącego stada samców.

Być może każdy facet został stworzony w taki sposób, że ma chęć podejrzeć jak wygląda goła Kayah, ale kulturalny facet nigdy poza tę chęć nie wychodzi i nie zostaje podglądaczem.

Brukowców nie należy czytać bo kłamią, a na dodatek są głupie. Moja babcia uczyła nas, że nie wypada plotkować – pisemka kolorowe zajmują się wyłącznie plotką, a więc nie wypada ich czytać.

Aleksander Kwaśniewski, prymitywny bawidamek i pijak, który nawet nie umie się przyznać do tego, że ma chorobę alkoholową, tylko udaje, łże, że jakieś tabletki łyka tropikalne; upija się na grobach przodków naszych!

Afryka po wycofaniu się białych kolonizatorów zniszczyła sama siebie. Zniszczyli zasoby, drogi, mosty, szkoły; mordują się milionami, prześladują narodowo, religijnie i rasowo. Potworne zbydlęcenie człowieka. I regres cywilizacyjny. Od roku 1950 w Afryce doszło do 21 wojen, liczba ofiar to prawie 20 milionów. Rasistowska rzeź w Rwandzie – ponad 2 miliony ofiar w ciągu zaledwie kilku dni z powodu oskarżenia o czary!! Afrykanie sami dla siebie są największym zagrożeniem. Uważam, że doskonałym sposobem naprawy tego zła byłoby przywrócenie dyktatury białego człowieka na czas jakiś.(...) Biały człowiek ucywilizował Afrykę. Czarny człowiek zniszczył to dobro.

Muzyka nie niszczy jak miłość i narkotyki (śmiech). Człowiek, który gra, przenosi się do innego świata, i to jest zawsze lepszy świat. Niekoniecznie trzeba grać na scenie. Kiedy uczymy się budowy anatomicznej człowieka, niekoniecznie musimy potem zostać lekarzami.

Moją pierwszą gitarą była ta, której nigdy nie posiadałem. Stała na wystawie sklepu i była moja, tylko że nikt mi jej nie chciał dać za darmo, a ja nie miałem pieniędzy (śmiech). Chodziłem codziennie oglądać ją na wystawie, miałem wtedy 11 czy 12 lat. To była gitara Jolana Star.

Dla mnie muzyka jest formą sztuki, a gitara jest pędzlem. Jest jak dla pisarza pióro czy klawiatura. Co z tego, że na przykład będzie pisał niezwykle szybko. To się ma nijak do tego, co jest treścią książki. Treścią książki jest wyobraźnia. Ja szukam ludzi o ogromnej wyobraźni, a to jest zupełnie inne zagadnienie niż umiejętność gry na gitarze.

Jeśli ktoś nie wychował się pod kloszem, wie z własnego doświadczenia, na czym polega cierpienie czy niesprawiedliwość.

W muzyce najwybitniejszych artystów z tego kręgu, jak Jimi Hendrix czy Janis Joplin, słyszy się głód, niezaspokojenie, rodzaj łapczywości i dlatego ta muzyka jest tak przejmująca, naładowana emocją.

Siedziałem raz w winiarni modląc się, żeby przyszedł ktoś taki, jak on. Nagle otwierają się drzwi, wchodzi Jasio. Podchodzi do mojego stolika, nie patrzy na mnie, siada i nie witając się mówi: Nalej mi tu. Ząb mnie kur*a boli w sercu. W jedną sekundę uwierzyłem w przestrzeń myślenia tego człowieka. To nie były zwykłe brzydkie wyrazy, to było literackie cudeńko.

Przecież dziś nie ma różnicy. Mam nikłą nadzieję, że będzie pan mógł to opublikować. Jeżeli decydent z radia ZET mówi, że nie będzie emitował piosenek jakiegoś wykonawcy, to czym on się różni od decydenta z ulicy Mysiej? Niczym. To jest ta sama krew. Wtedy oddano władzę dyletantom, którzy mieli kontrolować przepływ idei. Dzisiejsi dyletanci robią dokładnie to samo dla pieniędzy. Dla mnie nie ma różnicy między szefem propagandy z PZPR, a dyrektorem stacji radiowej Zet czy RMF. Tamci klęczeli przed Leninem, ci liżą buty fabryce proszku do prania.

Tamta trudność była dla mnie jasna do zdefiniowania, miała swój adres - Komitet Centralny PZPR i wszystkie złe wiadomości pochodziły właśnie stamtąd. Dzisiaj można by się zastanawiać kto pełni podobną rolę i kto zmusił ludzi, by przestali wierzyć w Lenina, a zaczęli wierzyć w figurki na banknotach.

[O nazwie zespołu "Perfect"] To nie jest wcale aż tak skomplikowana historia. Istnieje fenomenalna wokalistka i pianistka blues-rockowa, która nazywa się Christine Perfect. Jej nazwisko usłyszałem po raz pierwszy, gdy miałem 16 lat, grała w zespole Chicken Shack i było dla mnie zjawisko niezwykłe. Gdy zaczynaliśmy grać byłem już po kilkuletnim pobycie w USA i wiedziałem, że muszę znaleźć nazwę, która w razie czego pozwoli zespołowi zaistnieć poza granicami kraju. Nazwa "Perfect" była hołdem dla wielkiej artystki i uniwersalnym słowem, które w angielskim znaczy wiele. Nie pasowała natomiast "Trybunie Ludu", która napisała, że nie stać nas nawet na polską myśl.