Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Niedawno odwiedziłem swojego przyjaciela Rosjanina i zapytałem go, czy gdyby np. w lesie kabackim rozbił się samolot z Miedwiediewem na pokładzie, Rosja oddałaby śledztwo Polsce. Popatrzył na mnie jak na wariata i odpowiedział: – „Oszalałeś? Gdyby trzeba było, wjechałyby czołgi, żeby zabezpieczyć wrak”. Nic dodać, nic ująć.

Kiedyś istotą radia była muzyka. W tej chwili muzyka ma nie przeszkadzać reklamom.

Kiedy powstawała ta piosenka, w ZChN był nie tylko on, ale i Niesiołowski, Czarnecki czy ulubieniec narodu Kaziu Marcinkiewicz. I jedyną osobą, co do której się pomyliłem, a zweryfikowały to lata, był właśnie Marek Jurek. Reszta okazała się chorągiewkami i faryzeuszami. Wtedy nimi gardziłem i dziś nimi gardzę. Marek Jurek pozostał wierny swoim poglądom, swojej idei, do której z kolei ja dojrzałem. Tak, zostałem fundamentalistą katolickim, a w każdym razie tak się określa poglądy, jakie mam, na rodzinę, małżeństwo, aborcję czy gejów.

A w Ameryce? Tam jest kult sukcesu. Nikt nie nienawidzi Matta Damona za to, że teraz jest sławny, choć u progu swojej kariery przez osiem lat spał na tapczanie kątem u kolegi. Raczej wszyscy się cieszą, że mu się udało.

Życzę sobie, żeby już nigdy w moim życiu nie było małych ludzi z wielkim ego. Mam też dość osób podszywających się pod moich przyjaciół, które sprzedają bzdurne plotki o mnie. Nie chcę się już na nikim zawodzić, bo pragnę skupić się na budowaniu, a nie na niszczeniu.

To, że chcę być aktorką, mówiłam rodzicom już gdy miałam ze trzy lub cztery latka. Świata jeszcze nie znałam, ale o aktorstwie marzyłam! A że w domu zawsze słyszałam, żeby robić w życiu to, co podpowiada serce... Gdy podrosłam, zaczęłam te marzenia realizować. I rozwinęło się to w prawdziwą pasję.

To nieprawdopodobne, jak praca w nocy różni się od pracy w dzień.(...) W nocy jest coś nieświeżego, brudnego i groźnego. Myślę, że ten nastrój udzielał się całej ekipie i to bardzo nam wszystkim pomagało.

Powiem ci ciekawą historię. Otóż nazywam się Weronika Anna Dolores Rosati. Święta Weronika otarła Jezusowi twarz. Anna to matka Marii Dziewicy. A Dolores – matka cierpiąca. To ostatnie imię sama sobie wybrałam podczas bierzmowania.

Nie kłamię. Tak zostałam wychowana. Jestem prawdomówna, choć wiem, że czasem na tym tracę.

Ja po prostu mówię w wywiadach prawdę – i mam nadzieję, że to właśnie napiszą dziennikarze. Zresztą do tego, żeby jakaś plotka się rozeszła, wcale nie trzeba prasy...

Gdyby filmów kinowych powstawało w Polsce więcej, być może znacznie wcześniej zadebiutowałabym na dużym ekranie.

Do miłości się nikogo nie zmusi. Jak facet nie wróci, to trzeba to po prostu jakoś przeżyć...

Bo dziś, poza spontanicznością, mam też spokój ducha, który wynika z tego, że mimo iż dużo przeżyłam, nie mam wiele na sumieniu.

Jak uświadomiłem sobie że na świecie dwa miliardy ludzi marzy o butach, następne dwa miliardy marzy o rowerze, a następne dwa miliardy o samochodzie, potem jest miliard który to wszystko ma i ma kryzys, zacząłem się zastanawiać na podstawowym pytaniem co jest sensem i co jest podstawą funkcjonowania gospodarki? I myślę, że to dokładnie wolny rynek jest w gospodarce tym czym demokracja w polityce.

Ale gdy rządy i część kapitalistów dają szmal na „para-olimpiady” - to jakoś nikt nie podejrzewa, że robią to interesownie!

Zdumiewające!

A robią to – bo to są Apostołowie Cywilizacji Śmierci: pokazują aborcje, euthanazje, inwalidów, katastrofy, zboczenia, bandytów, morderców...
Po prostu cynicznie wykorzystują tych inwalidów.

Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego - równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili.

Coraz więcej ludzi mnie popiera, reszta chyba nie umie czytać ze zrozumieniem. Cała cywilizacja leży w gruzach, czego przykładem są m.in. inwalidzi na arenach.

Tak, bo to jest proste życie w Kalifornikejszon. Oglądała pani ten serial to właśnie tak jest na serio.

Teraz jestem Farelką, obywatelką świata. Mimo że, nie urodziłam się w Polsce czuję się mimo wszystko Polką

Działalność artystyczna właśnie rozpoczęła się na współpracy z Panią Elżbietą Armatys w Akademii Pana Brzechwy. Miałam osiem lat gdy zapisałam się do tego zespołu. I to co zapamiętałam, i bardzo sobie za to cenię panią Elżbietę, to niezwykła pasja i zapał z jakim pracowała z nami i jaki nam się udzielał. Myślę, że tam po raz pierwszy zetknęłam się z piosenką, tańcem, aktorstwem.