Strona numer 29
- A jak mnie kocha?
- Wielbi cię powodzią łez, grzmotem jęku i wichrem westchnienia.
Prawdziwa miłość zawsze milczy:
Wyrazem prawdy są czyny, nie słowa.
Do ciebie, mój luby,
Spełniam ten toast zbawienia lub zguby.
(...) wiemy, jak łatwo
Ukraść kromeczkę z zaczętego bochna (...).
Poczynam dość już mieć widoku słońca
I pragnę, aby wszechświat dobiegł końca.
Hańbi się ten, który zabija
Za grzechy, choć sam grzechom sprzyja.
Lecz prawda owa niech ci zawsze sprzyja;
Lepiej brać miłość, niż się jej dobijać.
Wszystkich ludzi twarze są uczciwe, jakiekolwiek mogą być ich ręce.
Ślepa ambicja, która pragnie połknąć wszystko, co ma ją utrzymać przy życiu.
[akt II, scena IV].
Mnie zwiodła, Maurze; przyglądaj się bacznie;
Być może ciebie także zwodzić zacznie?
Dzień ten fatalny więcej takich wróży; Gdy się raz zacznie złe zwykle trwa dłużej.