Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz cytaty

Remigiusz Mróz (ur. czwartek, 15 stycznia 1987) żyje już od 39 lat, 6 miesięcy i 26 dni

Remigiusz Bogusław Mróz - polski pisarz, autor powieści, prawnik; autor cyklu publicystycznego „Kurs pisania”[2], laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru z 2016 za powieść pt. "Kasacja".

Książki Remigiusza Mroza:

Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 30

Nie myślę o tym, nie spoglądam wstecz. A przynajmniej staram się tego nie robić. Czasem wraca to do mnie wezbraną falą wspomnień - w takie dni odczuwam wszystko. W inne nie czuję nic.

- Zastanawiasz się nad czymś - mruknął Edmund.
- Nad tym, że nie można wejść dalej niż do połowy lasu.
- Co takiego?
- Jak pan dotrze do połowy, to krok dalej jest już za...
- Matko Boska i wszyscy święci - przerwał mu Osica. - Czy ty kiedyś dorośniesz?

Można być najbardziej soczystym jabłkiem na drzewie, ale niektórzy po prostu nie lubią jabłek.

Dopiero po chwili uświadomiła sobie, że Kordian stanął obok. Na tyle blisko, że dotknęli się ramionami. Spojrzała na niego kątem oka.
- Masz zamiar się ocierać?
- Słucham?
- Co ty odpierdzielasz, Zordon?
- Po prostu stanąłem i...
- Tak, co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

Góry są poza dobrem i złem.

- Cóż...- Uniosła wzrok - Wszystko to spekulacje. Równie dobrze mogę za tydzień wyciągnąć kopyta.
- Jezu...
- Nie jęcz - odbąknęła. - Ciebie może w drodze powrotnej pierdolnąć samochód. I jeśli będzie to czarna iks piątka, odwalisz kitę miło zaskoczony.

Krew rozlewała się na przestrzeni kilkunastu metrów, przywodząc na myśl makabryczne pociągnięcia pędzla szalonego malarza, a głośny wiatr sprawiał, że wrażenie upiorności się pogłębiało.

Spojrzał na Kaję i Zaorskiego, jakby oczekiwał, że jakoś zareagują na ówczesną cenę życia.

(...) jeśli alkohol rzeczywiście w którejkolwiek sferze prowadził do tragicznych posunięć, to właśnie w tej. Międzyludzkiej.

- Załatwmy ten proces - odezwała się.
- Mhm.
- A potem tę aplikację.
Uśmiechnął się blado(...).
- A potem kolejne rzeczy? - zapytał.
- Nie.
- A mnie się wydaje, że zawsze jakieś będą.
- (...) Oboje zdali sobie sprawę, że te słowa będą długo odbijać im się w głowie echem.

Alkoholizm jest przestępstwem osobistym, w którym nigdy nie dochodzi do zatarcia skazania.

- Wiesz, jaki teraz jesteś w moich oczach?
- Nie.
- Taki, że powinno dodawać cię do Gangu Słodziaków w biedrze.

- Wiesz, jak nazywają się świadkowie Jehowy po japońsku - rzuciła.
Kordian uznał, że raczej nie oczekiwała odpowiedzi.
- Ding Dong.

- W takim razie o co chodzi? Dzwonisz w godzinach, kiedy nie ma mnie dla nikogo.
- A jednak odbierasz telefony.
- Bo zawsze może się okazać, że wygrałam w RMF FM czy Radiu ZET, prawda?

- Potrzebowałaś urozmaicenia?
- Można tak powiedzieć. Mam na tapecie wyjątkowego skurwiela.
- Gwałciciel? Seryjny zabójca?
- Gorzej. Mój ojciec.

- Nie podziękujesz za fatygę, komisarzu?
- W pierwszej chwili chciałem.
- Trzeba było. Zarobiłbyś punkt.
- Potem uznałem, ze czujesz się tu jak ryba w wodzie, więc nie ma za co dziękować.
- Tu? Wśród trupów?
Skinął głową.
- Wiesz jak pochlebiać dziewczynie, to ci muszę przyznać- odparła.

(...) lepiej nadać złu jakieś miano. Wydaje się wtedy mniej straszne.

- Nie znam germańskiego, Zordon. Z zasady nie uczę się języków oprawców.

- (...) Nie przepada za spotkaniami z... właściwie z ludźmi ogółem, o ile nie występują na kartach książki.
- Nie on jeden.

Gerc prychnął, a potem zamknął teczkę.
- Co to ma być ? - zapytał - Wygląda, jakby ktoś splunął nam prosto między oczy.
- Ten jeden raz się z panem zgodzę - odparł Osica.
- I to nie żadną zwyczajną plwociną - ciągnął prokurator. - Ale odcharkniętą z samego dna płuc.

Galeria - kliknij aby powiększyć