Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz cytaty

Remigiusz Mróz (ur. czwartek, 15 stycznia 1987) żyje już od 39 lat, 6 miesięcy i 26 dni

Remigiusz Bogusław Mróz - polski pisarz, autor powieści, prawnik; autor cyklu publicystycznego „Kurs pisania”[2], laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru z 2016 za powieść pt. "Kasacja".

Książki Remigiusza Mroza:

Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 32

Plan bez narzędzi do jego realizacji to tylko marzenie, Zordon.

Nie możesz czuć się bezpieczny, komisarzu. Wiemy, gdzie mieszkasz. Wiemy, którędy jeździsz do pracy. Wiemy, gdzie szukać twojej rodziny.
- Jesteśmy Anonymous - dopowiedział Wiktor, rozkładając ręce. - Jesteśmy Legionem. Nie przebaczamy. Nie zapominamy. Spodziewajcie się nas.
W oczach Michała pojawiła się wściekłość.

Po raz kolejny przekonałam się, że mimo iż to kobiety są postrzegane jako delikatne, nie ma nic bardziej wrażliwego od męskiego ego.

Władza nigdy nie budzi zaufania, bo jest ponad nami. Niewiele trzeba, by wmówić ludziom, że coś władza ukrywa.

- Wiesz co myślę, kiedy na ciebie patrzę? - rzuciła.
- Mogę się...
- Że gdybyś zeżarł cały kubeł śmieci, byłby to ewidentny przykład kanibalizmu.

Obawiać należy się żywych, nie zmarłych.

Każda jednostka ma prawo dowolnie decydować o sobie, swojej wolności, swoim ciele i swojej własności. Dopóki nie ingeruje w to prawo u innych, działa ww świat w zgodzie z naturą. Dopóki nie stara się wydrzeć go innym, kieruje się moralnością. Każdy, kto czyni inaczej, postępuje wbrew porządkowi świata. A teraz zastanów się: kto dopuszcza się tego najczęściej ?

Odpowiadała jej taka relacja. Nie była zobowiązująca, nie miała w sobie miałkiej opiekuńczości i ckliwości. Zasadzała się na konkretach.

To, że nie ufam samej sobie, nie znaczy, że ty nie możesz.

- Jesteś święcie przekonany, że gdybyś cofnął się w czasie, nieuchronnie zmieniłbyś bieg historii. Ale jednocześnie nie dopuszczasz, że to, co robisz teraz, wpływa na przyszłość.

Wiktor wzruszył ramionami.
– Nieważne – dodał inspektor z papierosem w ustach i zerknął na Dominikę. – Jak to, do cholery, wygląda od strony prawnej?
– Podróże w czasie? Nie są zakazane.

- Więc co z tym zrobimy?
- To, co przy naprawdę poważnych sprawach każdy prawnik ma opanowane do perfekcji - powiedziała, mrużąc oczy. - Będziemy uchylać się od odpowiedzialności, aż dojdzie do przedawnienia.

- Do czego się dogrzebałaś?
- Do pokładów mętnych powiązań, niejasnych relacji i zastanawiających zbiegów okoliczności, które z przypadkowością nie mają absolutnie nic wspólnego - odparła z uśmiechem. - Innymi słowy, do kwintesencji polityki.

- Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej - mruknął Oryński.
(...)
- Bzdura - skwitowała. - W tym kraju ostoją mocy jest Pudzian, a trwałości Ibisz.

Skoro nie wiem, co mnie czeka po śmierci, skąd mogę wiedzieć, czy mój świat jest realny? Może stanowi tylko jakąś przejściową formę między istnieniem a nieistnieniem?

- Naprawdę nadal sądzisz, że nie było romansu?
- Wszystko wskazuje na to, że nie było - zapewniła. - Choć ty, jako urodzony romantyk, oczywiście wszędzie widzisz romans.
- Wszędzie tylko nie tu. - Wskazał najpierw na nią, potem na siebie.
(...)
- "Tu" jest tematem, którego nie mam zamiaru z tobą poruszać.
- To dobrze.
- Dobrze? A jednak sam go wywołałeś.
- Bo wisi w powietrzu.
- I będzie wisieć.
- Nie utonie?
- Nie sądzę (...). Przynajmniej nie w najbliższym czasie.
Więc co z tym zrobimy?
- To, co przy naprawdę poważnych sprawach każdy prawnik ma opanowane do perfekcji - powiedziała, mrużąc oczy. - Będziemy uchylać się od odpowiedzialności, aż dojdzie do przedawnienia.

Przywarli do siebie z całej siły, jak dwie tonące osoby próbujące nawzajem ratować się przed śmiertelnym niebezpieczeństwem.

- Sama przecież widzisz, że chce sprawiedliwości.
- Nikt na świecie jej nie chce, Zordon. (...) Tak jak nikt nie potrzebuje prawa. Dobrym ludziom jest zupełnie zbędne, a skurwysyny i tak znajdą sposób, by je ominąć.

- Więc rozumie pan, że to podejrzane.
- Równie podejrzane jak to, że Księżyc kręci się wokół Ziemi. Bo przecież ktoś może nim sterować, prawda? - odpowiedział Osica. - To zbliżony rodzaj absurdu.

- Wracasz do siebie – zauważył.
- A ty masz świetną twarz do radia. I idealny głos do gazet.
Artur parsknął.
- Więc z łaski swojej siedź cicho, gap się przed siebie i daj mi dzwonić.

- To niespecjalnie pomocne. (...)
- Woda też nie jest specjalnie pomocna, kiedy się topisz - odparł.
- Ale w innych okolicznościach może ratować życie.

Galeria - kliknij aby powiększyć