Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Haruki Murakami

Haruki Murakami cytaty

Haruki Murakami (ur. środa, 12 stycznia 1949) żyje już od 77 lat, 9 miesięcy i 13 dni

Haruki Murakami (jap. 村上春樹) to japoński pisarz, największą popularność zdobył w swojej ojczyźnie.

Książki Haruki Murakamiego:

1Q84 - t. 1 • 1Q84 - t. 2 • 1Q84 - t. 3 • After Dark • Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa • Kafka nad morzem • Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland • Kronika ptaka nakręcacza • Mężczyźni bez kobiet • Na południe od granicy, na zachód od słońca • Norwegian Wood • O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu • Pierwsza osoba liczby pojedynczej • Po zmierzchu • Przygoda z owcą • Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973 • Sputnik Sweetheart • Ślepa wierzba i śpiąca kobieta • Śmierć Komandora. Metafora się zmienia • Śmierć Komandora. Pojawia się idea
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 27

Żywi ludzie do pewnego stopnia się między sobą różnią, ale po śmierci wszyscy są tacy sami, zużyte, puste cielesne powłoki.

Wcale nie chcę na nowo pisać przeszłości czy historii. Ja chciałabym na nowo napisać teraźniejszość.

Kiedy jest się z kimś długo i wykonuje się polecenia tej osoby, staje się człowiek z tym kimś jednym ciałem i duszą. Rozumie pani, o czym mówię?

Wydajne posuwanie się w złym kierunku jest gorsze od stania w miejscu.

Położyłem mu dłoń na piersi i poszukałem serca. Biło lekko i szybko, tak jak moje niestrudzenie i poważnie odmierzało czas przeznaczony ciału.

Pomyślałem, że nie mogę przegrać. Nie mogłem zostać tak łatwo zmiażdżony lekceważeniem i pogardą.

Miałem niejasne wrażenie, że bycie poważnym niekoniecznie oznacza zbliżenie się do prawdy.

Zawsze samotnie czytałem książkę, lecz ja bynajmniej nie miałem ochoty zostać pisarzem. Nie miałem ochoty nikim zostać.

Nie czułem smutku. Przecież to była wyłącznie moja wina. Nic dziwnego, że ode mnie odeszła, i od początku jasne było, że tak się to skończy. Było to jasne i dla niej, i dla mnie, lecz oczekiwaliśmy maleńkiego cudu: tego, że przy jakiejś okazji nadejdzie gruntowna zmiana. Ale oczywiście nic takiego nie nastąpiło. I dziewczyna odeszła. Po jej zniknięciu poczułem się samotny, lecz była to samotność, której już przedtem doświadczyłem. I wiedziałem też, że potrafię sobie z nią poradzić.

Gdybym mógł zapłakać, byłoby mi lżej. Nad czym jednak miałbym płakać? Za kim? Byłem zbyt skupiony na sobie, aby opłakiwać innych, zbyt słaby, by opłakiwać samego siebie.

Wpatrywałem się w cząsteczki światła tańczące w tej cichej przestrzeni, starałem się zbadać, co kryje moje serce. Czego ja właściwie pragnę?(...) Nie znajdowałem jednak żadnej sensownej odpowiedzi. Czasami wyciągałem rękę w kierunku unoszących się w powietrzu drobinek światła, lecz moje palce nie dosięgały niczego.

Śmierć nie jest aż taka trudna. To tak jakby z pokoju powoli wyssano całe powietrze - tak samo uchodziła ze mnie wola życia. Kiedy człowiek się tak czuje, śmierć nie wydaje się straszna.

Straszne życie. Tylko śpię, wstaję, jem i sram. Nie jestem nawet pewien, po co w ogóle żyję.

Złudzenia mają to do siebie, że im więcej się nad nimi zastanawia, tym bardziej rosną i nabierają tym wyraźniejszego kształtu. I wkrótce przestają być złudzeniami.

Chyba się zakochałam w tej kobiecie - Sumire zrozumiała z nagłym przestrachem. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Lód jest zimny, róże są czerwone, a ja się zakochałam. I ta miłość dokądś mnie powiedzie. Jej nurt jest zbyt silny; nie mam wyboru. Może będzie do szczególne miejsce, miejsce, którego jeszcze nigdy nie widziałam. Może czai się tam niebezpieczeństwo, może coś mnie tam zrani, głęboko, śmiertelnie. Mogę tylko dać się ponieść prądowi. Nawet jeżeli to oznacza, że spłonę, odejdę na zawsze.

Niełatwo tak ciągle skrywać w sercu tajemnicę.

Bumerang, który wraca, nie jest tym, który rzuciłam.

Na tym świecie nie ma ludzi niezastąpionych. Choćby ktoś był nie wiem jak mądry i utalentowany, zazwyczaj znajdzie się gdzieś jakiś zastępca. Gdyby świat był pełen ludzi niezastąpionych, mielibyśmy prawdziwy kłopot.

Bawiłem się śmiercią jak hipotezą.

To jednak przedziwne (...) Co? - To, że tamten wspaniały okres minął i już nie wróci. To, że różne piękne możliwości odpłynęły z nurtem czasu i zniknęły.

Galeria - kliknij aby powiększyć