Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Cóż ja jestem? Liść tylko, liść, co z drzewa leci.
Com czynił – wszystko było pisane na wodzie.
Liść jestem, co spadł z drzewa w dalekim ogrodzie,
Wiatr niesie go aleją, w której księżyc świeci.

Biedni ci, co nie mogą uwierzyć w rusałki,
Ani w duchy, we wróżby, ani w Pana Boga!

A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę.

Trzeba zrozumieć, że Żydzi, rozsiani przez dwa tysiące lat wśród różnych narodów świata, postanowili wrócić do ziemi swoich przodków. To ich prawo. Prawo to jest uznawane nawet przez tych, którzy patrzą niechętnym wzrokiem na naród Izraela. Prawo to uznane zostało od samego początku także przez Stolicę Świętą, zaś akt ustanowienia stosunków dyplomatycznych z Izraelem stanowi po prostu międzynarodowe potwierdzenie istnienia tych stosunków.

Religia żydowska nie jest dla naszej religii "zewnętrzna", lecz w pewien sposób "wewnętrzna". Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi.

Kłamstwo jest grzechem, a Radio Maryja to nieustający potok kłamstwa.

W nagrodę cierpień niebo miłość dało.

Nie ludzie nami rządzą, lecz własne słabości.

Tu mieszkamy jakby sowy;
Lecz co gorsza, że połowy
Drugiej zamku – czart dziedzicem.
Czy inaczej: Rejent Milczek;
Słodki, cichy, z kornym licem,
Ale z diabłem, z diabłem w duszy!

Prędko zniknie każda trwoga,
Gdy w miłości wzrok utonie.

Od powietrza, ognia, wojny,
I do tego od człowieka,
Co się wszystkim nisko kłania -
Niech nas zawsze Bóg obrania.

O, płci piękna, luba, droga!
Twoja radość, twoje żale
To jeziora lekkie fale:
Jedna drugą ciągle ściga,
Ta się schyla, ta się dźwiga,
Ale zawsze w blasku słońca,
Zawsze czysta i bez końca! -
A my, dumni władcy świata,
Mimo siebie pochwyceni,
Za tym cieniem co ulata,
Całe życie, z chwili w chwilę
Przepędzamy jak motyle.

Niechże będzie dziś wesele,
Równie w sercach, jak i w dziele.

Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.

Ja – z nim w zgodzie? – Mocium Panie,
Wprzódy słońce w miejscu stanie!
Prędzej w morzu wyschnie woda,
Nim tu u nas będzie zgoda.

Hej! Gerwazy! daj gwintówkę,
Niechaj strącę tę makówkę!

Gdzie na skale gród kamienny,
Gdzie działami mur brzemienny,
Gdzie bagnetów ostre wały,
Gdzie sklepienie z dzid i szabli.
Tam był Papkin – lew zuchwały!
Strzelec boski! rębacz diabli!

Co los spuści, przyjąć trzeba;
Niech się dzieje wola Nieba.

Widzieć ciebie jedną chwilę,
Potem spędzić godzin tyle
Bez twych oczu, twego głosu —
I mam chwalić hojność losu!

Bliskie nasze pomieszkania,
Bliższe serca – ach, a przecie
Tak daleko na tym świecie.