Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Harlan Coben

Harlan Coben cytaty

Harlan Coben (ur. czwartek, 4 stycznia 1962) żyje już od 64 lat, 7 miesięcy i 6 dni

Amerykański pisarz, autor powieści kryminalnych.

Książki Harlana Cobena:

Bez pożegnania Bez skrupułów Bez śladu Błękitna krew Brakujący element Chłopiec z lasu Jeden fałszywy ruch Jedyna szansa Już mnie nie oszukasz Kilka sekund od śmierci Klinika śmierci Krótka piłka Mistyfikacja Mów mi Win Na gorącym uczynku Najczarniejszy strach Nie mów nikomu Nie odpuszczaj Niewinny Nieznajomy
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 18

(...) mogła się mylić i zdawała sobie z tego sprawę, ale w tym starym powiedzeniu jest wiele prawdy: do dzieci nie ma instrukcji. Wszyscy popełniamy błędy. Wychowywanie dzieci to czysta improwizacja.

W życiu liczą się także fart, przypadek, chaos.
(...) zarazem zdawał sobie sprawę - a raczej miał co do tego całkowitą pewność - (...) że fart, przypadek i chaos mają inne plany, a szczęście i bezpieczeństwo rozplyną się w nieruchomym wiosennym powietrzu.

Powiedzenie osobie z depresją, aby wzięła się w garść i wyszła do ludzi, jest tym samym co powiedzenie człowiekowi ze złamanymi nogami, aby przebiegł przez pokój.

Chodzi o to, że kompromisy rodzą konsekwencje - nie tylko teoretyczne,które brukają duszę, ale praktyczne osłabiające fundamenty moralne i powodujące trudne do przewidzenia skutki.

Czasami wściekamy się na kogoś, kto (...) reaguje niezgodnie z naszymi oczekiwaniami, a przecież nie mamy pojęcia, co kryje się w jego wnętrzu. Możliwe, że ta osoba zmaga się z jakąś naprawdę gównianą sytuacją. Jej życie mogło się rozpaść na kawałki. Dotknęła ją jakaś niewyobrażalna tragedia, a pośród tego chaosu jej zdrowie psychiczne wisi na włosku. Jednak nas to nie obchodzi. Niczego nie widzimy. Tylko pędzimy naprzód.

Ludzie, którzy twierdzą, że znają proste odpowiedzi, zarówno ci po prawej, jak i po lewej stronie, zawsze się mylą. Świat jest złożony. Nie da się go wepchnąć w sztywne ramy.

Wcale się nie zmieniamy, prawda? Chcę powiedzieć, że w środku zawsze tkwią przestraszone dzieciaki, zastanawiające się, kim będą, gdy dorosną.

Miłość sprawia, że nawet mdłe komentarze nabierają ostrości.

Miłość jego życia odeszła - znowu - a kiedy tak się dzieje, kiedy mężczyzna będący na dnie upada jeszcze niżej, może wtedy zrobić tylko jedno. Upić się.

Wszyscy kłamią. Każdy ma jakieś tajemnice. Wszyscy łamią prawo i mają swoje sekrety.

Jesteś gotowy zrobić wszystko dla zmarłych. Tylko dla żywych nie jesteś tak dobry.

- Zaczynamy? - spytał.
- Co?
- Śledztwo. Przecież masz je w planie.
- Chcesz mi pomóc?
- Pewnie. - Win z uśmiechem podsunął mu telefon. - Dzwoń.
- Na numer z magazynu?
- Ależ skąd, do Białego Domu - odparł sarkastycznie Win. - Poświntuszymy z Hillary.

Natura maluje swoje płótno, a potem ktoś przychodzi i myśli, że może to poprawić. Nie. Natura powinna być (...) dzika. Kiedy się ją poskramia, traci się to, co czyni ją niepowtarzalną.

Ludzie piją i narkotyzują się, żeby uciec przed rozpaczą. Hazard również oferuje ci ucieczkę, lecz poza tym wyciąga do ciebie przyjacielską dłoń nadziei. Kiedy grasz, zawsze masz nadzieję, Zawsze wierzysz, że następny zakład odmieni twój los. To paragraf dwadzieścia dwa. Masz nadzieję, stawiasz dalej. Stawiasz dalej, masz nadzieję.

Spokojna, miła, pożądana za dnia samotność w nocy przemieniała się w mroczne osamotnienie, a czarne mury ciemności osaczały cię zewsząd, opresyjne i ciche jak pogrzebana trumna.

...Zabiłem jej syna. Ta myśl zarówno oczywista, jak i surrealistyczna.....

- Halo?
- Czy jest tam Orson?-Spytał Myron.
Ostrzeżenie: zaraz zostanie zaprezentowany przykład błyskotliwej dedukcji. Osoby szukające w tej książce fachowych porad powinny się skupić.
- Kto?-zapytała kobieta.
- Orson.
- To chyba pomyłka.
- Przepraszam.
Myron rozłączył się. Wydedukował,że Deanna Yeller jest w domu.

Piękno zawsze znajduje schronienie pośród brzydoty. Prawdę mówiąc nie ma bez niej bytu. Czy może istnieć światło bez mroku?

Kobieta wzięła się pod boki i długo mu się przyglądała.
- Powiedz, dlaczego ja ci wierzę?
Myron posłał jej swój najbardziej urokliwy uśmiech.
- Bo ładnie się uśmiecham?
- Nie, uśmiechasz się obleśnie, ale masz szczerą twarz.
- Obleśnie? Nie ujmująco?
- Nie, absolutnie.

(...) zachowywał najlepsze wina na specjalne okazje. Zginął, kiedy naziści weszli do Paryża. I w końcu to oni wypili jego wino. Morał: nie ma sensu czekać.

Galeria - kliknij aby powiększyć