Wężowy uśmiech, którym F.J. obrzucił Myrona, spadł na podłogę i odpełznął.
Wężowy uśmiech, którym F.J. obrzucił Myrona, spadł na podłogę i odpełznął.
- Pozwolisz, że skomentuję sytuację? - spytał.
- Wal.
- Jesteś skończonym durniem.
Rzeczy w tym, że nie warto się martwić o dalekosiężne skutki, których nie sposób przewidzieć.