- Zaczynamy? - spytał.
- Co?
- Śledztwo. Przecież masz je w planie.
- Chcesz mi pomóc?
- Pewnie. - Win z uśmiechem podsunął mu telefon. - Dzwoń.
- Na numer z magazynu?
- Ależ skąd, do Białego Domu - odparł sarkastycznie Win. - Poświntuszymy z Hillary.