Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Cnota jest w dzisiejszych czasach rzadsza niż skalny smok.

Niejasnych zadań, nie da się jasno wykonać.

Ludzie (...) lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni (...) Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.

O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki.

Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte (...), jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać wcale.

Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.

Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej.

Myśmy są porządni złodzieje, nie jacyś polityczni. Myśmy się na władzę nie zamachiwali. Myśmy ino kradli.

A taka to była spokojna okolica. Nawet skrzaty z rzadka jeno szczały tu babom do mleka.

Poezja rozbudza i kształtuje wrażliwość. Często bywa pomocna zakochanym, bo oni posługują się językiem wierszy, cudzych albo własnych, które pod wpływem zakochania tworzą. Poezja jest bardzo potrzebna, zwłaszcza w dzisiejszym zmaterializowanym świecie.

W dzisiejszym świecie jest za dużo... inteligencji rozpaczy. Zło jest groźne, ale ono samo się kompromituje. Rzeczy okropne stają się śmieszne – to jest też tematem owego spojrzenia z uśmiechem. Dobro jest nie zauważane, nie doceniane, ale nigdy się nie kompromituje, nabiera wartości z biegiem czasu.

Miłość to nie tylko uczucie, zakochanie się. To jest ciężka i wspaniała praca, nieustanna walka z egoizmem. Wszyscy tęsknimy za prawdziwą miłością – za Bogiem. W miłości nawet wzajemnej doświadczamy samotności, gdyż człowiek człowiekowi nie wystarcza. Jedynie Bóg może zaspokoić naszą potrzebę miłości.

Najważniejsza w wierszu jest prostota i zwięzłość. Im mniej słów, tym lepiej. Najgorsze są wiersze przegadane. Do zwięzłości jednak niełatwo się dochodzi.

Ewangelia jest książką ogromnie realistyczną. Mówi prawdę o opętanych, trędowatych, ślepych, nie zamyka oczu na zło. A jednocześnie jest radosną nowiną, bo głosi, że cierpienie nie zawsze jest nieszczęściem, często jest dojrzewaniem do mądrości, próbą wierności Niewidzialnemu Bogu.

Wydaje mi się, że przez długie lata komunizmu nasza literatura została ogołocona z tematów metafizycznych, a moje wiersze były pewną próbą torowania im drogi do dzisiejszego świata, który – moim zdaniem – oddala się od Boga.

Nie uważam się za poetę, ale za człowieka piszącego wiersze, i nie lubię /udzielać/ wywiadów.

Żyję dalej, staram się żyć normalnie. Zakładam, że jeszcze pożyję. Ale też nie czepiam się życia kurczowo. Jestem ateistą. Obserwacja życia i doświadczenie lekarskie utwierdzają mnie, że Boga nie ma.

W moim życiu jest tak, że na początku spotyka mnie sporo porażek i wszystko wygląda na to, że działanie skończy się spektakularną katastrofą. Jednak z biegiem czasu przychodzą sukcesy.

Moje przemyślenia są proste: nie ma człowieka, który by nie umarł. Łącznie z papieżem. Skoro jest to nieodwołalne i nieodwracalne, to nie ma się czego bać.

Każdy musi umrzeć. Dla mnie śmierć jest niczym, śmierć jest snem. Tłumaczę to sobie jeszcze tak: miałem ukochane miejsce w świecie – Wyspy Zielonego Przylądka. Ukochane było dawno temu, kiedy nie było tam tych wszystkich hoteli, tłumu turystów, hucznych imprez, a ja mogłem łowić ryby. Ale mnie na tych Wyspach nie ma. Nie żyję tam, nie żyję i już. To samo dotyczy innych miejsc na świecie. I naturalną koleją rzeczy kiedyś nie będzie mnie też tu.