W każdej książce jest co najmniej jedna fascynująca myśl...Uważam, że obowiązkiem człowieka, który poświęcił się jakiejś dziedzinie, jest wynajdywanie tych pereł.
Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
Jeśli jednak literatura uczy nas czegokolwiek, to tego, że mamy w sobie pewien wieczny pierwiastek, wolny od trosk i strachu, który potrafi patrzeć na te rzeczy, jakie w "życiu" nazywamy złem, ze spokojem (to jest nie bez oceny ich jakości, lecz bez zakłócenia naszej równowagi duchowej).
Główną wadą powieści o myśli jest to, że trzeba pisać o ludziach, którzy mają jakieś myśli do wypowiedzenia, a to wyklucza właściwie wszystkich przedstawicieli rasy ludzkiej prócz może jednej dziesiątej procentu, dlatego prawdziwy powieściopisarz nie tworzy tego rodzaju książek. Ale ja nigdy nie udawałem takiego powieściopisarza. Zasadniczą wadę powieści o myśli stanowi jej sztuczność. A tego nie da się uniknąć. Ludzie bowiem, którzy potrafią rozwijać zręcznie sformułowane poglądy, są niezupełnie prawdziwi, są trochę potworni. A przebywanie wśród potworów staje się na dłuższą metę nieco męczące.
Musisz doznawać bólu i trosk, inaczej nie stworzysz tekstów prawdziwie dobrych, przeszywających jak promienie Roentgena.
A czymże jest literatura, jeśli nie biuletynem wewnętrznym poświęconym kwestiom molekularnym, w ogóle nieważnym dla wszechświata, a tylko dla garstki molekuł, cierpiących na przypadłość zwaną myśleniem?
Czytanie i pisanie to działania wywrotne same w sobie. Obalają bowiem nasze przekonanie, że sprawy muszą się układać tak, jak się układają, że człowiek jest sam, że nikt nigdy nie czuł tak, jak my czujemy. Gdy ludzie czytają Kurta, przychodzi im do głowy, że bieg rzeczy zależy od nich w o wiele większym stopniu, niż sądzili. Świat staje się nieco innym miejscem właśnie dlatego, że czytają cholerną książkę. No, tylko pomyślcie.
Nie ma na tym świecie lepszego sposobu na zabicie czasu niż zatracenie się na jakiś czas w ksiązkach.
- Prawda zawsze ma znaczenie. - Nie, kiedy w grę wchodzą historie - odpowiedziała Cordelia. - W historiach nie chodzi o to, żeby były obiektywnie prawdziwe, ale żeby istota opowieści była prawdziwsza od rzeczywistości. Ci, którzy wyśmiewają fikcję literacką, robią to, ponieważ boją się prawdy.
Skostniałe granice między literackimi gatunkami coraz bardziej się zacierają. Wierzę, że ten proces będzie trwał i doczekamy się chwili, w której autor książek fantastycznych zostanie należycie doceniony.
Seks i przemoc są częścią naszego świata. Nie można pisać realistycznych powieści, udając, że w naszym życiu ich nie ma.
Historie kryminalne to nader wdzięczny typ literatury – choćby dlatego, że ma się do wyboru tyle rozmaitych odmian: lekką powieść sensacyjną, szczególnie przyjemną w pisaniu; skomplikowaną powieść detektywistyczną o zawiłej fabule – ta jest ciekawa z technicznego punktu widzenia, wymaga mnóstwo pracy, lecz zawsze daje satysfakcję; i wreszcie powieść detektywistyczna, któa wyraża swego rodzaju pasję – pasję ocalenia niewinności. To bowiem niewinność się liczy, a nie wina. Mogę się wstrzymać z wydaniem sądu o mordercy, uważam jednak, że ktoś taki zagraża całej społeczności; wnosi wyłącznie nienawiść, odbiera zaś wszystko, co tylko zdoła. Chętnie uwierzę, że już się taki urodził, że to swoiste kalectwo, może nawet zasługujące na litość. Niemniej mordercy nie wolno oszczędzać, podobnie jak by się nie oszczędzało człowieka, któy w średniowieczu wymyka się z wioski idotkniętej zarazą i wkracza pomiędzy niewinne zdrowe dzieci w wiosce sąsiedniej. Niewinnych trzeba chronić; trzeba im zapewnić spokój i bezpoeczeństwo, niech żyją bez lęku w ludzkiej gromadzie. Przerażające, ale niewinni właściwie nikogo nie obchodzą.
Zasadą numer jeden, o której zawsze musimy pamiętać, jest to, że książka to medium, które operuje słowami, a film to medium, które opowiada obrazami. Niektóre rzeczy, które wypadają świetnie w książce, wypadną tragicznie w filmie, a to, co w filmie wygląda dobrze, przełożone na powieść już takie nie będzie.