Aby wykryć prawdziwe zło, trzeba zobaczyć istniejące w sprawach dobro.
Niczym w minionej mrocznej epoce, tylko Kościół chrześcijański będzie pielęgnował jakiekolwiek tradycje (zmienione i być może - wypaczone) wyższej cywilizacji umysłowej, jeśli nie zostanie zmuszony do ucieczki do nowych katakumb.
- Czym jest dla ciebie Oksford, chłopcze?
- Uniwersytetem, miejscem nauki.
- Nie, chłopcze, to fabryka! A co się w niej produkuje? Powiem ci. Opłaty. Zakarbuj to sobie w pamięci, a zaczniesz rozumieć, co się tu dzieje.
Władca Pierścieni jest oczywiście zasadniczo dziełem religijnym i katolickim...
...niezepsute kobiety są instynktownie monogamiczne. Mężczyźni nie [...] Mężczyźni po prostu takimi nie są, taką mają zwierzęcą naturę. Monogamia [...] dla nas, mężczyzn, jest fragmentem "objawionej" etyki, zgodnej z wiarą, a nie ciałem.
RZĄD to abstrakcyjny rzeczownik oznaczający sztukę oraz proces rządzenia i pisanie go wielką literą, jakby odnosił się do ludzi, powinno być przestępstwem. Gdyby ludzie nauczyli się mówić o "radzie króla Jerzego, Winstonie i jego bandzie", przyczyniłoby się to znacznie do oczyszczenia myślenia i zatrzymania przerażającego osuwania się w Ichniokrację.
Dla chrześcijanina nie ma ucieczki. Małżeństwo może pomóc uświęcić i ukierunkować na właściwy obiekt jego pragnienia seksualne; jego łaska może mu pomóc w zmaganiach, lecz zmagania pozostają [...] Żaden mężczyzna, choćby najszczerzej kochał swoją narzeczoną i pannę młodą w młodości, nie jest jej wierny jako żonie myślą lub ciałem bez świadomego udziału woli, bez samozaparcia.
...bez tego, co wysokie i szlachetne, to, co proste i pospolite, jest całkowicie nędzne; a bez tego, co proste i zwykłe, to, co szlachetne i heroiczne, nie ma znaczenia.
[...] w życiu przeważającej większości ludzi saldo jest ujemne - robimy tak niewiele pozytywnego dobra, nawet jeśli negatywnie unikamy aktywnego zła.
Jeżeli w mojej opowieści znajduje się jakiekolwiek odniesienie do współczesności, to chyba do tego, co wydaje mi się najbardziej rozpowszechnionym założeniem naszych czasów: że jeśli można coś zrobić, to trzeba to zrobić.
Demokracja równa się rząd światowej finansjery. Głównym wyznacznikiem współczesnych rządów jest to, że nie wiemy kto rządzi. Widzimy polityków, ale nie tych, którzy za nimi stoją, jeszcze mniej tych, którzy stoją za nimi, a co najważniejsze, bankierów stojących za tymi ostatnimi.
Prawdopodobnie to dla nich nawet lepiej, gdy ich książki nieco je przerastają. Książki dla dzieci powinny zawsze, podobnie zresztą jak i ich ubrania, pozostawiać możliwość dorośnięcia do nich; a książki dodatkowo powinny stanowić bodziec do tego dorastania.
Jeśli jednak literatura uczy nas czegokolwiek, to tego, że mamy w sobie pewien wieczny pierwiastek, wolny od trosk i strachu, który potrafi patrzeć na te rzeczy, jakie w "życiu" nazywamy złem, ze spokojem (to jest nie bez oceny ich jakości, lecz bez zakłócenia naszej równowagi duchowej).
W każdej chwili liczy się to, kim jesteśmy i co robimy, a nie to, kim planujemy być i co planujemy robić.