Główną wadą powieści o myśli jest to, że trzeba pisać o ludziach, którzy mają jakieś myśli do wypowiedzenia, a to wyklucza właściwie wszystkich przedstawicieli rasy ludzkiej prócz może jednej dziesiątej procentu, dlatego prawdziwy powieściopisarz nie tworzy tego rodzaju książek. Ale ja nigdy nie udawałem takiego powieściopisarza. Zasadniczą wadę powieści o myśli stanowi jej sztuczność. A tego nie da się uniknąć. Ludzie bowiem, którzy potrafią rozwijać zręcznie sformułowane poglądy, są niezupełnie prawdziwi, są trochę potworni. A przebywanie wśród potworów staje się na dłuższą metę nieco męczące.
