Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Dura sex, sed sex.

Duchowny: człowiek, który dba o nasze życie poza grobem i w ten sposób zarabia na własne życie doczesne.

Czysta wyborowa źle wpływa na czystość wyborów.

Czy żona męża stanu jest mężową stanu czy żoną stanu? I czy to zależy od stanu męża?

Cnotliwa dziewczyna nigdy nie lata za chłopcem. Czy kto widział, żeby pułapka goniła mysz?

Cierpliwość – rozpacz pod maską cnoty.

Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające.

Bogactwo: oszczędności wielu w rękach jednego.

Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Aby się poznać z najdalszą rodziną, wystarczy się wzbogacić...

Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”

Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi.

Miara, liczba i waga dźwięków najgłębiej wcinają się w tę gąbkę o niezmiernej chłonności, jaką jest pamięć. Dlatego mnemotechnika od wieków posługuje się formą wierszowaną.

Popija rum As, samuraj i pop
Muzo, raz daj jad za rozum

Dzieci bzdurzą i – że tak powiem – chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie – zostaje poetą.

Ma pani rację mówiąc, że papierosy to jeden z najgorszych wrogów serca. Dlatego warto apelować do młodych ludzi, żeby nie próbowali w ogóle zaczynać palić, żeby nie dali się podporządkować nałogowi. Jeżeli uda im się nie palić, bo jeszcze nie są nałogowcom, mają ogromne szanse nigdy nie zachorować na serce.

Gdy miałem 22 lata, wyznaczyłem sobie cel. Postanowiłem, że chcę być takim lekarzem, jak pewien asystent Kozłowski, imienia niestety nie pamiętam, z III Kliniki Chirurgii Akademii Medycznej w Warszawie. Był absolutnie genialny, wszystko potrafił zoperować. Gdy miałem 36 lat, mogłem sobie powiedzieć: już jestem taki, jak on. Krótko mówiąc, myślałem, że jestem świetny. I to była pycha.

Bóg dał, Bóg wziął.

Piękno życia jest tylko w pracy.

Trzeba rozrywać rany polskie, żeby się nie zabliźniły błoną podłości.