Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Na pewno nie zmieniam się na siłę. Moim priorytetem nie jest udowadniać jaki teraz jestem dobry, fajny, godny atencji i zaufania. Bo nigdy nie byłem kryształowy i dlatego też nie jestem pierwszy do wytykania palcem i piętnowania innych.

Młodzieży dzisiaj nigdzie za bardzo nie widać. Wyjątek stanowią centra handlowe, bujaneczka po galerii. Często ważniejsze jest zrobienie zdjęcia w miejscu, w którym przebywają niż samo przebywanie – taki syndrom japońskiego turysty. Na co dzień wielu z nich wrzuca debilne posty i napina się sprzed monitora, to ich sposób komunikacji ich zdaniem jedyny właściwy, toczenie beki ze wszystkiego i wszystkich, pokolenie internetu.

Na pewno wolałbym mieć 20 lat mniej, ale głowę tą, co teraz. Jak się czuję? Świetnie. O wszystkim decyduję samodzielnie, na przestrzeni lat wywalczyłem sobie tę niezależność, która trwa już bez mała od 10-12 lat. Wcześniej bywało różnie. Dzisiaj mocno stoję na nogach, nie jestem niebieskim ptakiem, który unosi się 30 cm nad przysłowiowymi chodnikami (śmiech). Jestem raperem, ale nie żyję jak raper...

Jeśli nie masz wyboru, pozostaje ci przetrwać,
jeśli masz przejebane, to zęby zaciśnij, nie płacz.
Nie masz wyboru? Musisz przeżyć z nadzieją
na poprawę swego losu, to twoje życiowe dzieło!

Tak cieszy każdy ranek jak z kobietą w ramionach
Zasypiam się i budzę, przy muzyce się nie nudzę
Przyjaźni nie zmieniam, na pieniądze nie zamieniam

Godzina śmierci godziną wybawienia
Właśnie w chwili śmierci kończą się twoje zmartwienia

Marzę o tym żeby móc na widok policjanta
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że jestem bezpieczny.

Weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć,
Ja chwycę cię mocniej i przytulę weź mnie dotknij.

W środku cały płonę, już pozbawiony złudzeń
Żyję tak jak chcę i nie próbuj mnie zrozumieć.

Stary człowiek po śmietnikach buszuje jak pies,
no powiedzcie politycy co to kurwa jest?!

Przeciwności nie pokonasz, zbyt dużo było wojen,
Zbyt wielu ludzi śmieci, zbyt mało dobrych dusz,
Męcz się lub rusz, do przodu, otrzep kurz.

Każde zawistne spojrzenie tylko dlatego że jestem
Chciałbyś mnie oceniać choć nie znałeś mnie przedtem

Czas przemija, Czas przemija, odchodzi w zapomnienie każda upragniona chwila.

Widziałam kiedyś, jak umierał chłopak chory na mukowiscydozę. Za rękę trzymała go żona. Byli razem, uśmiechnięci, szczęśliwi. I ta śmierć była zawstydzona, cichutka. Nawet tę śmierć zrobili w konia!

Przeczytałam kiedyś wypowiedź pewnego neurologa, że największą nagrodą za wszystkie jego trudy życia jest kontakt z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Teraz to rozumiem. Moi podopieczni mają na stałe uszkodzone mózgi, nie umieją kombinować, manipulować, świat rozumieją sercem. Po prostu czują, co jest człowiekowi najbardziej potrzebne. My często o tym zapominamy, zabijamy uczucia i pragnienia, bo mózg mówi nam: tego ci nie wypada, to ci się nie opłaca. A dla nich najważniejsze jest, by obok był ktoś, by trzymał za rękę, by się do kogoś przytulić. I nagle zdaję sobie sprawę, że dla mnie też jest to najważniejsze.

Odkąd weszłam w świat prawdziwego cierpienia, przestałam narzekać. Cieszę się z tego, że mam ręce i nogi. Wcześniej nie wiedziałam, że jest to powód do szczęścia. Zostałam wyróżniona przez los wobec tylu pokrzywdzonych i jestem im coś winna.

Nie wyobrażam sobie, że żyję sama dla siebie. Nawet gdy widzę coś wspaniałego i nie mogę się z nikim podzielić tym obrazem, to tak, jak bym widziała dużo mniej.

Telewizja powinna podciągać kulturę narodu w górę, a ona spycha ją w jakieś okropne doły. Dlaczego mamy się temu wszyscy poddawać?!

Nie można pomagać komuś po coś. Pomaga się z potrzeby serca i tak naprawdę zawsze robi się to dla siebie. Jeden dojrzewa do tej myśli wcześniej, drugi później, trzeci pewnie zbyt późno. Oczywiście wolałabym pracować z osobami niepełnosprawnymi bez rozgłosu. Tyle że na tę działalność trzeba zdobywać pieniądze i mnie, jako osobie publicznej, przychodzi to łatwiej (…) Pomoc innym jest oczywiście moją formą spłacania długu. Również wobec kolegów z teatru, którzy, kiedy znalazłam się w dramatycznej sytuacji, bardzo mi pomogli. Bez nich na pewno bym sobie w życiu nie poradziła.

Ludzie potrzebują mądrych i pięknie podawanych słów niezależnie od miejsca zamieszkania.